31 lipca 2010, 12:52
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: waluty, WIG20, Wall Street, złoto, Akcje, forex

Niedźwiedzie przejmują inicjatywę- podsumowanie tygodnia na rynkach

Ostatni tydzień lipca przyniósł ochłodzenie nastrojów na rynkach. Piątkowa sesja na Wall Street i GPW zakończyła się poniżej ważnych oporów. Swoją siłę pokazuje natomiast euro, które w stosunku do dolara umocniło się do poziomów najwyższych od 3 miesięcy. Gorzej radzi sobie złoto...

S&P 500 - Wzrosty dotarły do 1121pkt., potem rynek zaczął spadać. Piątkowe zamknięcie wypadło poniżej ważnego oporu (1103-1106pkt.) na poziomie 1101.5pkt. Możliwe są dwa scenariusze. Pesymistyczny ma trochę większe szanse realizacji.

WIG20 - Ze szczytu (2507pkt.) indeks spadł o blisko 60 punktów. Piątkowe zamknięcie wypadło wysoko (2474pkt.). W przyszłym tygodniu przecena może być kontynuowana. Krytyczne wsparcie wyznacza majowe maksimum na poziomie 2434pkt.  Spadek poniżej tego wsparcia oznaczać będzie zakończenie odbicia z lipcowego dna.

EUR/USD - na początku przyszłego tygodnia oczekuję ataku na ostatni szczyt (1.3105 USD). Przekroczenie może być niewielkie do 0.5 centa. Późniejszy spadek poniżej 1.3090 USD powinien wygenerować pierwszy sygnał sprzedaży. Kolejny pojawi się gdy przełamane zostanie wsparcie na poziomach 1.30 USD oraz 1.2979 USD.

Złoto - w ubiegłym tygodniu na krótko przekroczone zostało majowe minimum na poziomie 1166 USD. W piątek doszło do silnego wzrostu do 1182 USD. To może oznaczać przejęcie inicjatywy przez popyt.

Rynek akcji w USA

Początek tygodnia przyniósł kontynuację wzrostów z ubiegłego tygodnia. W poniedziałek indeks S&P500 wzrósł do poziomu 1115pkt. We wtorek na początku sesji osiągnięte zostało maksimum na poziomie 1121pkt. Potem rozpoczęły się spadki. Dzienne minimum wypadło na poziomie 1110pkt. Przez następne kilka godzin trwała konsolidacja. W środę indeks spadał osiągając dzienne dno na poziomie 1103pkt. Byki zostały zepchnięte w rejon kluczowego wsparcia (1103-1106pkt.). W czwartek od rana na rynkach europejskich panował optymizm, został on przeniesiony na rynki w USA. Początek notowań przyniósł wzrost indeksu S&P500 do poziomu 1116pkt. Po kilku minutach rozpoczęły się spadki. Podaż sprowadziła indeks do poziomu 1193pkt., indeks zamknął się na poziomie 1101.5pkt.

Wykres 1. Indeks S&P 500 w układzie 1-godzinnym

 

 

 

 

 

 

Początek piątkowej sesji to spadek do poziomu 1088pkt. O godzinie 15:45 pojawiły się lepsze dane makro. W lipcu indeks Chicago PMI wzrósł do 62.3 pkt. (oczekiwano 56.0pkt.). To spowodowało silne i gwałtowne odbicie do poziomu 1104pkt. Przez następne kilka godzin indeks spadł o blisko 10 punktów. Po godzinie 20-tej byki ponownie zaatakowały. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1106.4pkt. Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 1101.6pkt. (+0.01%).

W środę i w czwartek niedźwiedzie zaatakowały zmęczone po kilku tygodniach wzrostów byki. Udało im się sprowadzić indeks poniżej ważnego wsparcia w rejonie 1103-1106pkt. oraz naruszyć krytyczne wsparcie w postaci szczytu z połowy lipca (1099pkt.). W piątek lepsze dane makro pomogły bykom w próbie wyjścia z trudnej sytuacji. Częściowo im się to udało. Zamknięcie wypadło jednak poniżej oporu w rejonie 1103-1106pkt.

W obecnej sytuacji trzeba nadal rozważać dwa scenariusze:

  1. Pierwszy zakłada, że fala C zakończyła się na poziomie 1121pkt. (czerwona linia). Ten scenariusz wymaga przełamania ważnego wsparcia w rejonie 1103-1106pkt. (wykres 1) oraz szybkiego przełamania szczytu z połowy lipca (1099pkt.), który jest krytycznym wsparciem (fala A). Wtedy z lipcowego dna (1011pkt.) pojawi się tylko wzrostowa korekcyjna trójka (A-B-C) i rynek będzie gotowy do spadków w rejon co najmniej majowo czerwcowych minimów (1041-1042pkt.)
  2. Scenariusz optymistyczny zakłada, że wzrosty się jeszcze nie zakończyły. W trakcie obecnej korekty obronione zostanie krytyczne wsparcie (1099pkt.) i potem zobaczymy dalsze wzrosty z nowym szczytem. Potem powinno dojść do przeceny i ponownie może dojść do testowania krytycznego wsparcia w rejonie 1103-1106pkt.

W mojej ocenie nieznacznie bardziej realny jest scenariusz pesymistyczny. Nie widzę fundamentalnych ani technicznych powodów uzasadniających tezę, że skorygowana została 13-miesięczna fala wzrostów i rynek wkracza w kolejną silną falę wzrostów. Obecne odbicie jest tylko korektą po pierwszej silnej fali spadków. Do jesieni rynek powinien ponownie silniej spaść.

GPW w Warszawie

W poniedziałek rynek dalej rósł. Indeks WIG20 osiągnął lokalny szczyt na poziomie 2495pkt. We wtorek na początku sesji osiągnięty został szczyt na poziomie 2507pkt. Po kilkunastu minutach nastroje zaczęły opadać. Rynek wszedł w fazę konsolidacji. W końcówce sesji doszło do wybicia w dół. Dzienne minimum wypadło na poziomie 2480pkt. W środę spadki dotarły do poziomu 2469pkt. W czwartek na początku dnia doszło do silnego odbicia do poziomu 2496pkt. Potem przez cały dzień byki utrzymywały rynek na delikatnych plusach. Indeks zamknął się na poziomie 2483pkt. (+0.5%).

W piątek sesja rozpoczęła się od spadków. Do południa osiągnięte zostało lokalne dno na poziomie 2464pkt. Niedźwiedziom nie udało się pokonać wsparcia w rejonie 2469pkt. W efekcie doszło do odbicia. O godzinie 14:30 pojawiły się dane dotyczące wzrostu gospodarki USA w II kwartale. Wstępne szacunki wskazują na wzrost o 2.4% (oczekiwano 2.5%). Po danych rynek spadł, indeks WIG20 ustanowił dzienne dno na poziomie 2449pkt. Po godzinie 15:30 rozpoczęło się odbicie. Lepsze dane makro z USA z godziny 15:45 (w lipcu indeks Chicago PMI wzrósł do 62.3 pkt., oczekiwano 56.0pkt.) pomogły popytowi i w efekcie odrobiona została duża część strat. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 2475pkt. (-0.35%).

Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie godzinnym

 

 

 

 

 

 

Po wzroście o zasięgu aż 150 punktów i osiągnięciu silnej bariery w rejonie 2475-2500pkt., we wtorek  doszło do przesilenia. W ciągu kilku dni indeks spadł do poziomu 2449pkt. Zasięg korekty wyniósł 58 punktów. Do krytycznego wsparcia w postaci majowego szczytu (2434pkt.) zabrakło kilkunastu punktów  (wykres 2).

Sytuacja na naszym rynku jest ściśle uzależniona od koniunktury na rynkach w USA. Możliwe są dwa scenariusze (patrz strona 2-ga). Nieznacznie bardziej prawdopodobny jest scenariusz spadkowy. Spadek poniżej majowego szczytu na poziomie 2434pkt. spowoduje wygenerowanie silnego sygnału sprzedaży.  

Eurodolar

Do środy eurodolar nie był w stanie zdecydowanie przekroczyć szczytu z poprzedniego tygodnia (1.3026 USD). Popyt uzyskał przewagę dopiero w czwartek gdy osiągnięty został nowy szczyt na poziomie 1.3105 USD. W piątek doszło do mocniejszego cofnięcia. Dzienne minimum wypadło na poziomie 1.2979 USD. Potem rozpoczęło się odrabianie strat. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.3049 USD.

Z czerwcowego minimum (1.1875 USD) odbicie dotarło do poziomu 1.3105 USD. Ma ono już zasięg ponad 12 centów. Z ubiegłotygodniowego minimum (1.2732 USD) widoczna jest najprawdopodobniej wzrostowa trójka (wykres 3). Piątkowe spadki mogły być korektą w postaci fali 4. Początek przyszłego tygodnia może przynieść niewielkie przekroczenie dotychczasowego szczytu (fala 5). Potem oczekuję przesilenia.

Wykres 3. Eurodolar - sytuacja średnioterminowa

 

 

 

 

 

 

Spadki poniżej 1.3090 USD mogą oznaczać krótkoterminowy sygnał sprzedaży. Kolejny pojawi się przy spadku poniżej 1.30 USD oraz pogłębieniu piątkowego minimum (1.2979 USD). Zasięg spadków można szacować na okolice ostatniego ważnego dna (1.2732 USD).

Złoto

Ostatni tydzień przyniósł niewielkie pogłębienie majowego dna (1166 USD). Minimum wypadło na poziomie 1157 dolarów za uncję. W piątek doszło do mocnego wzrostu. Ceny złota wróciły powyżej majowego minimum. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1182.6 USD, zamknięcie po 1180 USD. Wskaźnik MACD histogram tworzył od wielu dni pozytywną dywergencję, co świadczy o tym, że byki powinny przejąć inicjatywę. Podaży nie udało się przebić wsparcia.  

Wykres 4. Złoto - sytuacja średnioterminowa

 

 

 

 

 

 

Powrót cen złota powyżej majowego dna (1166 USD) może oznaczać, że wzrosty z lutowego dna nie uległy zakończeniu. Pierwszym celem byków może być powrót na czerwcowe maksimum (1264 USD). W mojej ocenie możliwy jest również nowy szczyt (target 1300-1320 USD). Przejęcie inicjatywy przez popyt może wskazywać, że na rynku akcji przewagę zdobędą niedźwiedzie.

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

Źródło: Globtrex.com
GFC Markets- rozgrzej się na rynkach- załóż rachunek demonostracyjny.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM