6 czerwca 2010, 11:26
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje

Eurodolar na nowym dnie, duże osłabienie złotego- podsumowanie tygodnia

Podsumowanie tygodnia na rynkach akcji oraz walut oraz prognoza na najbliższe tygodnie. Zapraszamy do lektury.

S&P 500 - odbicie z majowego dna (1041pkt.) jest słabe. Przyszły tydzień może przenieść ponowną walkę o obronę tego krytycznego poziomu. Sądzę, że się to uda. W efekcie w ciągu około dwóch tygodni korekcyjne wzrosty będą kontynuowane.

WIG20 - odbicie dotarło do 2434pkt. Potem doszło do cofnięcia do 2335pkt. Początek tygodnia może przynieść test wsparcia w rejonie 2335pkt. W dłuższej perspektywie możliwy ruch w rejon 2500pkt. Odbicie z majowego dna powinno być tylko korekcyjne. Do jesieni indeks może spaść w rejon 1800-1940pkt.

EUR/USD - długoterminowe dno z 19-go maja (1.2142 USD) zostało przełamane. Nowe minimum wypadło na poziomie 1.1955 USD, zamknięcie po 1.1967 USD. Krytyczny opór znajduje się w rejonie 1.2142-1.2153 USD. Powrót powyżej tej bariery będzie oznaczać, że piątkowe spadki były pułapką.

USD/PLN oraz EUR/PLN - w piątek kurs dolara osiągnął nowe maksimum na poziomie 3.5008 PLN (zamknięcie 2 grosze niżej), natomiast kurs euro wzrósł do 4.2047 PLN (majowe maksimum 4.24 PLN).

Rynek akcji w USA

We wtorek, po długim weekendzie, sesja rozpoczęła się od próby powrotu powyżej silnego oporu w rejonie 1090-1091pkt. Dwukrotna próba ze strony byków niestety się nie powiodła. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1095pkt. Ostatnie dwie godziny przyniosły mocny spadek. Indeks S&P 500 zamknął się na poziomie 1070pkt. W środę z kolei doszło do silnego odbicia, zamknięcie po 1098pkt. (+2.6%). W czwartek początek sesji przyniósł niewielkie przekroczenie szczytu z maja (1103pkt.). Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1106pkt. Po godzinie 16-tej rozpoczęły się spadki. Dzienne dno wypadło na poziomie 1092pkt. Wsparcie w rejonie 1090-1091pkt. zostało obronione i doszło do odbicia. Zamknięcie wypadło na poziomie 1103pkt. (+0.4%).

W piątek doszło do mocnej przeceny. Dane z rynku pracy nie były tak dobre jak tego oczekiwano. Po godzinie 14:30 doszło do mocniejszego spadku kontraktów, wcześniej mieliśmy niewielką skalę przeceny. Okazało się, że w maju przybyło 431 tys. miejsc pracy, z czego 411 tys. miejsc pracy to zatrudnienie tymczasowe. W sektorze prywatnym przybyło 41 tys. miejsc pracy (oczekiwano 180 tys.). Stopa bezrobocia wyniosła 9.7% (oczekiwano 9.8%). Indeks spadał przez całą sesję. Wsparcie w rejonie 1090-1091pkt. zostało przełamane na początku sesji. Dzienne dno wypadło na poziomie zaledwie 1061pkt., zamknięcie po 1065pkt. (-3.4%).

Po piątkowej sesji sytuacja techniczna wygląda kiepsko. Spadki z kwietniowego szczytu rozwinęły się w spadkową piątkę. Z poziomu 1041pkt. rozpoczęło się odbicie. Zniosło ono 38% spadków. Odbicie z  maja nie wygląda na wzrostową piątkę, która byłaby pierwszą fazą odbicia (A-B-C). Na wykresie indeksu Nasdaq taką piątkę (trójkąt początkowy w którym fala czwarta zachodzi na szczyt fali pierwszej) można byłoby zobaczyć. Być może korekta przyjmie postać podwójnego zygzaka tzn. zamiast fali A-B-C o strukturze 5-3-5 zobaczymy zygzak (5-3-5) potem fala B i drugi zygzak (5-3-5).

Przyszły tydzień będzie bardzo ważny. Byki będą musiały bronić ważnego majowego dna (1041pkt.), jest ono zaledwie 24 punkty poniżej piątkowego zamknięcia. Sądzę, że bykom się to może udać. Na razie z czwartkowego szczytu widoczna jest mała 1-sesyjna spadkowa piątka o zasięgu 45 punktów. Początek tygodnia powinien przynieść korekcyjne odbicie. Potem możliwy byłby jeszcze jeden spadek. Na drugiej spadkowej piątce powinno się skończyć. Z czwartkowego szczytu pojawiłaby się spadkowa trójka (a-b-c) i  po niej rynek byłby gotowy do odbicia (wykres 1).

Wykres 1. Indeks S&P 500 w układzie 4-godzinnym


 

 

 

 

 

W przeciwnym wypadku jeśli pojawiłaby się większa spadkowa piątka (zamiast a-b-c zobaczymy 1-2-3-4-5), to oznaczałoby to większe kłopoty. Nieudana próba obrony majowego wsparcia skutkować będzie spadkami i testem psychologicznego wsparcia na poziomie 1000pkt. Dopiero wtedy zakończyłaby się FALA 3, po niej odbicie (FALA 4) i FALA 5. Spadkowa piątka z tegorocznego szczytu zakończyłaby się nie w maju a dopiero w czerwcu i miałaby zasięg znacznie większy niż dotychczasowe 179 punktów.

W przyszłym tygodniu byki będą walczyć o dużą stawkę. Za obroną majowego dna przemawia pozytywna dywergencja na wskaźniku MACD-histogram (wykres 2).

Wykres 2. Indeks S&P 500 w układzie dziennym oraz pozytywna dywergencja z MACD-histogramem


 

 

 

 

 

Po zakończeniu korekty pierwszej dużej spadkowej piątki w postaci dużej wzrostowej trójki czeka nas kolejna duża spadkowa piątka. W przyszłym tygodniu powinniśmy się ostatecznie przekonać czy spadkowa piątka zakończyła się w maju czy nastąpi to dopiero za kilka tygodni i na niższym poziomie.

GPW w Warszawie

Początek tygodnia przyniósł realizację zysków. Poniedziałek rozpoczął się od spadków. Dzienne dno wypadło na poziomie zaledwie 2412pkt. Po godzinie 11-tej rozpoczęło się odbicie. Po kilku sesjach silnych wzrostów, optymizm nadal panował na rynku. W efekcie indeks ustanowił nowe kilkusesyjne maksimum na poziomie 2434pkt. (poprzednie 2427pkt.). We wtorek doszło do spadków. Dzienne dno wypadło na poziomie 2380pkt., zamknięcie po 2391pkt. Ciekawa była środowa sesja. Indeks spadł zaledwie do poziomu 2372pkt. Potem rozpoczęło się odbicie, zamknięcie wysokie po 2405pkt. Można było odnieść wrażenie, że nasz rynek jest silny i basta. W czwartek z powodu święta nasz rynek był zamknięty. Na giełdach zachodnich doszło do silnych wzrostów i powrotu do kilkusesyjnych szczytów. W tych warunkach początek piątkowej sesji przyniósł wzrost. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 2424pkt. Po godzinie 12-tej indeks przeszedł na niewielkie minusy. Pogorszenie sytuacji na giełdach zachodnich doprowadziło do dalszych spadków. Dzienne dno wypadło na poziomie 2335pkt. Zamknięcie po 2355pkt. (-2.1%).

Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie godzinnym


 

 

 

 

 

 

Z poniedziałkowego szczytu (2434pkt.) do piątkowego dna (2335pkt.) pojawiła się na razie spadkowa trójka "a-b-c" (wykres 3). Miejmy nadzieję, że się na tym skończy. Dno fali "a" wyznacza obecnie bardzo ważny opór (2380pkt.). Z kolei bardzo ważne wsparcie znajduje się w rejonie 2335pkt. Początek tygodnia może przynieść reakcję na silne piątkowe spadki na giełdach w USA. Być może zostanie to złagodzone przez poranne zachowanie się kontraktów na indeksy w USA. Czeka nas test wsparcia w rejonie 2335pkt. Potem możliwe jest odbicie. Sygnał zakończenia spadkowej fali "B" pojawi się przy przebiciu od dołu oporu w rejonie 2380pkt.

Z kwietniowego szczytu (2619pkt.) do majowego dna (2261pkt.) widoczna jest spadkowa piątka. W ciągu kilku sesji indeks wzrósł do poziomu 2434pkt. Odbicie z majowego dna może przyjąć postać dużego zygzaka o strukturze A-B-C (wykres 3). Zasięg fali "A" wyniósł 173 punkty. Od poniedziałku znajdujemy się w fali "B". Po jej zakończeniu oczekuję wzrostowej fali "C". Może ona dotrzeć w rejon 2500pkt. Odbicie z majowego dna powinno być jedynie korekcyjne. W dłuższej perspektywie oczekuję kolejnej silnej fali spadków. Do jesieni może ona sprowadzić indeks w rejon 1800-1940pkt.

Eurodolar

Ostatni tydzień przyniósł niestety nowe dno na eurodolarze. Przełożyło się to również na duże osłabienie złotego. Wpływ na przecenę miały też problemy Węgier. W piątek rzecznik prasowy premiera stwierdził, że gospodarka jest w bardzo złym stanie, dane makroekonomiczne podawane przez poprzedni rząd były zafałszowane. Kurs forinta w relacji do dolara wzrósł z ubiegłorocznego dna (175.4 HUF) do piątkowego szczytu (242.23 HUF) aż o 38.1%. Do szczytu z 2009 roku (252.45 HUF) brakuje już niedużo zaledwie 4.2%. W przypadku złotego sytuacja jest lepsza, aczkolwiek nie ma się z czego cieszyć. Z ubiegłorocznego minimum na poziomie 2.6992 PLN kurs dolara wzrósł o 29.7% do poziomu 3.5008 PLN. Do szczytu z 2009 roku (3.9128 PLN) brakuje 11.8% (omówienie sytuacji dla USD/PLN i EUR/PLN w biuletynie dziennym).

Wróćmy do eurodolara. We wtorek nie udała się próba obrony ważnego wsparcia w postaci dna z 28-go maja na poziomie 1.2254 USD. Niedźwiedzie wykorzystały to do ataku i przetestowania dna z 19-go maja (1.2142 USD). Przed południem osiągnięte zostało minimum na poziomie 1.2110 USD. Potem doszło do silnego wzrostu i powrotu powyżej przełamanego wsparcia (1.2254 USD). Dzienne maksimum wypadło na poziomie aż 1.2340 USD. Spadki ze szczytu z 28-go maja rozwinęły się tylko w spadkową trójkę. Niestety w czwartek bykom nie udało się pokonać szczytu z wtorku (1.2340 USD). Po osiągnięciu poziomu 1.2326 USD doszło do spadków. Pierwsza fala dotarła do 1.2152 USD. Po niewielkim odbiciu przyszła kolejna fala z dnem na poziomie 1.1955 USD, zamknięcie wypadło po 1.1967 USD.

Wykres 4. Eurodolar (perspektywa kilkuletnia) wraz z prognozą

 

 

 

 

 

 

 

Na razie z czwartkowego szczytu widoczna jest spadkowa trójka. Krytyczny opór znajduje sie w rejonie 1.2142-1.2153 USD. Powrót powyżej tej bariery może powstrzymać dalsze spadki (wykres 4). Pesymizm na rynku jest ogromny, możliwe jest, że piątkowe spadki to pułapka w ramach ciągle nie zakończonej fali "6". Na wykresie dziennym widać pozytywną dywergencję na MACD-histogramie. Jeśli banki centralne rozważają interwencję na eurodolarze to jest to dobry moment...

 

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

 

Źródło: Globtrex.com
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM