15 maja 2010, 12:22
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: WIG20, S&P500, komentarz giełdowy

Euro na nowym dnie, złoty traci a na rynkach akcji przecena

Podsumowanie tygodnia Globtrex.com. Po poniedziałkowej euforii, w końcówce tygodnia nastroje gwałtowanie się pogorszyły. Euro "zaliczyło" nowe dno, złoty ponownie traci a na rynkach akcji trwa przecena. Rynki są bardzo zmienne a ryzyko inwestycyjne rośnie.

S&P 500 - na początku tygodnia możliwe jest korekcyjne odbicie, po jego zakończeniu możliwy jest spadek. Wsparcie znajduje się w rejonie 1115pkt. Następnie oczekuję wzrostów. Sygnał kupna pojawi się przy przebiciu od dołu piątkowego dna (1126pkt.), potem powinien on być potwierdzony przez zniesienie całej fali "c". To powinno skutkować dalszymi wzrostami i atakiem na ubiegłotygodniowy szczyt (1174pkt.).

WIG20 - pierwsze dni tygodnia mogą przynieść odbicie (target 2444-2456pkt.), potem czeka nas jeszcze zejście w rejon piątkowego dna (2390pkt.). Po zakończeniu korekty możliwe są dalsze wzrosty. Ryzyko w długim terminie jest bardzo wysokie.

EUR/USD - w piątek euro ustanowiło nowe dno na poziomie 1.2353 USD (poprzednie 1.2509 USD). Przyszły tydzień powinien przynieść obronę długoterminowego wsparcia z lat 2008-2009 (1.2328-1.2456 USD) i odbicie. Może ono potrwać 2-3 tygodnie i mieć zasięg 5-6 centów. Po zakończeniu odbicia czekają nas dalsze spadki (target 1.14 USD).

Złoty - w piątek złoty się osłabił. Kurs euro zwyżkował do 4.0316 PLN a dolara do 3.2562 PLN. Początek tygodnia może przynieść dalsze, ale już raczej nieduże spadki złotego. Potem gdy euro zacznie odbicie złoty powinien odrabiać straty.

Rynek akcji w USA

Początek tygodnia przyniósł bardzo silne wzrosty, indeks S&P 500 zyskał 4.4% zamykając się na poziomie 1160pkt. Była to euforyczna reakcja na weekendowe spotkanie ministrów finansów Unii Europejskiej, którzy podjęli decyzję o powołaniu specjalnego funduszu (o wartości 750 mld euro), którego celem ma być wspomożenie pozostałych oprócz Grecji krajów PIIGS. Ponadto EBC będzie skupować obligacje rządowe tych krajów (więcej w sekcji dotyczącej rynku walutowego).

We wtorek indeks wzrósł do 1070pkt, zamknięcie wystąpiło na niewielkim minusie. W środę ustanowiony został kolejny szczyt na poziomie 1173pkt (+1.4%). W czwartek na początku sesji ustanowiony został kolejny szczyt na poziomie 1173.6pkt. Przed godziną 17-tą rynek zaczął zniżkować. Zamknięcie wypadło na poziomie 1157pkt. (-1.2%). W piątek doszło do silnych spadków. Indeks przebił wsparcie w rejonie 1144pkt. i ustanowił dzienne dno na poziomie 1126pkt. Po godzinie 18-tej rozpoczęły się próby odbicia. Przez blisko 4 godziny trwała konsolidacja w strefie o szerokości około 8 punktów. Dopiero ostatnie pół godziny przyniosły próbę wybicia z konsolidacji. Indeks zamknął się na poziomie 1137pkt. (-1.9%). Po euforycznym poniedziałku, we wtorek i w środę rynek "dojrzewał" do mocniejszego cofnięcia. W ciągu 2 sesji indeks spadł o blisko 50 punktów.

Z kwietniowego szczytu pojawiła się duża spadkowa trójka. Odbicie z majowego dna do czwartkowego szczytu miało zasięg aż 108 punktów. Zasięg tego odbicia wskazuje, że większe szanse realizacji ma obecnie scenariusz w którym nie dojdzie do pogłębienia majowego dna (wykres 1).

Po spadkowej trójce rynek może jeszcze wrócić na kwietniowe maksimum. Drugi bardziej optymistyczny scenariusz to możliwość przebicia kwietniowego maksimum w ramach kolejnego impulsu. Sądzę jednak, że ten drugi scenariusz jest mało prawdopodobny. Na razie na placu boju zostaje scenariusz w którym z majowego dna powinniśmy zobaczyć wzrostową korektę w postaci dużej trójki A-B-C.

Spadki ze szczytu na poziomie 1174pkt. rozwinęły się najprawdopodobniej w małą spadkową piątkę. Końcówka piątkowej sesji może przynieść korektę spadków o zasięgu 48 punktów. Po niej możemy zobaczyć jeszcze jedną falę spadków. Wsparcie znajduje się w rejonie 1115pkt.

W efekcie z majowego szczytu zobaczymy falę "B" o strukturze "a-b-c" (wykres 1). Następnie oczekuję wzrostów. Sygnał kupna pojawi się przy przebiciu od dołu piątkowego dna (1126pkt.) czyli dna fali "a", potem powinien on być potwierdzony przez zniesienie całej fali "c" (jej szczytu jeszcze nie znamy). To powinno skutkować dalszymi wzrostami i atakiem na ubiegłotygodniowy szczyt (1174pkt.) oraz atakiem na kwietniowe maksimum (1220pkt.).

Wykres 1. Indeks S&P 500 w układzie 4-godzinnym


 

 

 

 

 

W mojej ocenie próba trwałego rozbicia kwietniowego szczytu się nie uda. To powinno doprowadzić do silnych spadków. Scenariusz ten będzie potwierdzony gdy rynek rozbije szczyt z 13-go maja na poziomie 1174pkt. W przeciwnym wypadku z majowego dna zamiast tylko wzrostowej trójki rynek jeszcze raz pójdzie w górę i wtedy możemy zobaczyć wzrostową piątkę z nowym długoterminowym szczytem. Scenariusz ten uważam za mało prawdopodobny.

W przyszłym tygodniu pojawi się sporo danych. W poniedziałek indeks NY Empire State, indeks rynku nieruchomości NAHB. Wyniki kwartalne publikuje Lowe's. We wtorek pozwolenia i rozpoczęte budowy domów oraz inflacja PPI. Wyniki kwartalne publikuje Home Depot, Wal Mart i Hewlett Packard. W środę inflacja CPI. W czwartek wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, indeks FED z Filadelfii, indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board.

GPW w Warszawie

Początek tygodnia przyniósł silne odbicie. Indeks zyskał aż 5.2% zamykając się na dziennym szczycie na poziomie 2458pkt. Była to reakcja na powołanie funduszu pomocowego dla krajów PIIGS o wartości 750 mld euro. We wtorek indeks się kosmetycznie cofnął o 0.6%.  W środę indeks osiągnął lokalny szczyt na poziomie 1183pkt., zamknięcie wypadło na poziomie 2469pkt. (+1.05%). Tego dnia udanie zadebiutowały akcje PZU (więcej na stronie 3-ciej). W czwartek byki zaatakowały silny opór w rejonie 2483-2500pkt. Początek sesji przyniósł krótkotrwały wzrost do pułapu 2496pkt. Po kilku minutach rynek zaczął spadać. Do godziny 11-tej indeks spadł do krótkoterminowego ale ważnego wsparcia w rejonie 2458-2460pkt. Przez 3 godziny trwało odbicie. Po godzinie 14-tej rynek zaczął ponownie spadać. Dzienne dno osiągnięte zostało na poziomie 2443pkt. W piątek obserwowaliśmy dalszą wyprzedaż. Do południa osiągnięte zostało dno na poziomie 2422pkt. Potem doszło do korekcyjnego odbicia. Opór w rejonie 2440pkt. powstrzymał odbicie. Po otwarciu rynków w USA doszło do dalszych spadków. Notowania ciągłe zakończyły się na poziomie 2416pkt. Na fixingu jednak doszło do spadku aż o 26 punktów. Indeks zamknął się na dziennym dnie na poziomie zaledwie 2390pkt. (-2.8%).

W ciągu 2 sesji indeks stracił aż 106 punktów. Procentowa skala spadków jest porównywalna ze spadkami na indeksie S&P 500. Sytuacja w średnim terminie jest bardzo podobna. Z kwietniowego szczytu pojawiła się spadkowa trójka (wykres 2). Natomiast z majowego dna widoczna jest silna fala wzrostowa. Od dwóch dni jest ona korygowana. W ciągu kilku tygodni możliwy jest powrót pod szczyt z kwietnia. Może się pojawić wzrostowa trójka (A-B-C). Od dwóch dni powinniśmy znajdować się w spadkowej fali B. Jej wewnętrzna struktura powinna się składać z korekcyjnej trójki ("a-b-c" o postaci "5-3-5"). Z ubiegłotygodniowego szczytu (2496pkt.) widoczna jest piękna spadkowa piątka o zasięgu 106pkt. Początek tygodnia powinien przynieść korekcyjne odbicie. Zasięg można szacować na 50-62% spadków (54-66pkt.) co daje nam przedział 2444-2456pkt. Bardzo silna bariera znajduje się w rejonie 2458-2460pkt. Po zakończeniu odbicia (fala "b") powinniśmy zobaczyć jeszcze jedną spadkową piątkę (fala "c"). Ze względu na zbyt zaniżony piątkowy fixing może być trudno pogłębić piątkowe dno. Jeśli to nastąpi to pogłębienie może być niewielkie.

Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie godzinnym


 

 

 

 

 

 

W dalszej perspektywie oczekuję wzrostów w ramach fali "C". Zniesienie małej fali "c" powinno być silnym sygnałem zakończenia kilkusesyjnej korekty. Po rozbiciu oporu w rejonie 2483-2500pkt. otworzy się droga do kwietniowego szczytu (2619pkt.). Jest on zabezpieczony trzema niżej położonymi wierzchołkami w rejonie 2573-2596pkt. Uważam, że próba trwałego pokonania tych oporów (2573-2619pkt.), podobnie jak i na rynkach w USA  się nie uda i w  efekcie dojdzie do kolejnej wielotygodniowej fali spadków.

Debiut PZU

W środę zadebiutowały akcje PZU. Kurs otwarcia wyniósł 349 zł. W ciągu dnia doszło do wzrostów, kurs akcji zamknął się na dziennym szczycie na poziomie 360 zł (duże obroty na fixingu - wykres 3). Obroty wyniosły aż 5.1 mld zł, liczba transakcji aż 90 tys. W czwartek na początku sesji kurs akcji ustanowił nowe maksimum na poziomie 361.90 zł, potem doszło do spadków. Kurs akcji zamknął się na poziomie. Obroty wyraźnie spadły i wyniosły 1.3 mld zł. W piątek kurs akcji spółki zachowywał się bardzo mocno. Do południa ceny akcji spadły do poziomu 355.20 zł. Potem doszło do odbicia aż do pułapu 360 zł. Po czym kurs akcji spadał. Dzienne dno wypadło na poziomie 353.30 zł. Zamknięcie po 355 zł. Obroty wyniosły 750 mln zł. W końcówce sesji obroty wyraźnie wzrosły (wykres 3), co w połączeniu z niewielkim spadkiem w końcówce piątkowej sesji świadczy, że instytucje finansowe wciąż są zainteresowane akcjami spółki.

Wykres 3. Kurs akcji PZU w układzie 10 minutowym

 

 

 

 

 

 

 

Każda świeca obrazuje okres 10 minut. Korpusy wyznaczają ceny otwarcia i zamknięcia. Ceny maksymalne to górne cienie, minimalne to dolne cienie.

Wsparcie znajduje się w rejonie 354-355 zł. Z kolei silny opór to strefa 360.00-361.90 zł. Początek tygodnia może przynieść odbicie na rynku akcji co powinno sprzyjać zachowaniu się cen akcji spółki. Możliwy jest wzrost. Na pokonanie oporu bym nie liczył. W ciągu kilku sesji rynek może jeszcze zejść w rejon piątkowego dna. To może się przełożyć na spadek cen akcji. Wsparcie w rejonie 354-356 zł będzie ponownie testowane. Sądzę, że zostanie obronione.

W ciągu kilku tygodni możliwy jest dalszy wzrost indeksu. To może doprowadzić do udanego ataku na barierę w rejonie 360.00-361.90 zł. W efekcie możliwy jest nowy szczyt, jednak może być on nietrwały. Próba przełamania kwietniowego szczytu przez indeks WIG20 może się nie udać. To doprowadzi do pogorszenia koniunktury na kilka tygodni i powinno znaleźć przełożenie w postaci spadku cen akcji spółki.

Eurodolar - wciąż fala piąta!!!

W niedzielę wieczorem ministrowie finansów Unii Europejskiej podjęli decyzję o powołaniu specjalnego funduszu (o wartości 750 mld euro), którego celem ma być wspomożenie pozostałych oprócz Grecji krajów PIIGS. Ponadto EBC będzie skupować obligacje rządowe tych krajów. W krótkim terminie inwestorzy mogli odetchnąć, że jest wola do ratowania krajów które mogą podążyć śladem Grecji. Niestety tylko cięcia zbyt rozdętych wydatków budżetowych i przeprowadzenie trudnych społecznie reform może doprowadzić do wyjścia z kryzysu. Trudno przy tej okazji nie skrytykować Unii Europejskiej za z jednej strony wprowadzanie zbyt wielu biurokratycznych przepisów (np. wzór na słynną krzywiznę ogórka...) a drugiej strony za ślepotę polityczną dotyczącą wydawania publicznych pieniędzy i nie reagowania na przekraczanie przez poszczególne kraje kryteriów z Maastricht (np. deficyt budżetowy nie powinien być większy niż 3% PKB).

Kurs euro wzrósł na początku tygodnia do poziomu 1.3091 USD. Z czwartkowego dna był to wzrost aż o 5.8 centa! Szybko jednak doszło do spadków. Poniedziałkowe zamknięcie wypadło na poziomie zaledwie 1.2785 USD. We wtorek kurs spadł do 1.2655 USD, w środę do 1.2604 USD, w czwartek do 1.2517 USD. Wreszcie w piątek osiągnięte zostało nowe długoterminowe dno na poziomie 1.2353 USD (poprzednie 1.2509 USD). Siła i skala spadków jest porażająca. Myślę, że politycy strefy euro są w szoku. Z drugiej strony ciężko i systematycznie zapracowali na kryzys zaufania do wspólnej waluty.

Przejdźmy do sytuacji technicznej. Nie doceniłem siły trendu zakładając, że dno fali piątej wypadło 6-go maja na poziomie 1.2509 USD. Skala spadków ze szczytu z 12-go kwietnia (1.3691 USD) została na razie wydłużona do 13.4 centa. W obecnej sytuacji rzeczywiście można się bać.

Popatrzmy jednak na długoterminowe wsparcie w postaci minimów z 2008 i 2009 roku. Znajduje się ono w rejonie 1.2328-1.2456 USD (wykres 4). Sądzę, że próba rozbicia tak ważnego wsparcia się nie uda i przyszły tydzień przyniesie przejściową poprawę sytuacji na eurodolarze. Zakończymy falę piątą i rynek wejdzie w korekcyjną falę szóstą (więcej szczegółów w biuletynie dziennym).

Wykres 4. Eurodolar w układzie dziennym (perspektywa kilkuletnia)


 

 

 

 

 

 

Odbicie może potrwać 2-3 tygodnie i mieć zasięg 5-6 centów. W dłuższej kilkumiesięcznej perspektywie czekają nas jeszcze dwie kilkutygodniowe fale spadkowe ("7" i "9") o zasięgu po około 10 centów. Fala "7" rozbije długoterminowe wsparcie (1.2328-1.2456 USD) i obrazowo mówiąc zrobi miejsce dla korekcyjnej fali "8", potem czeka nas jeszcze fala "9". Na razie target trzymam na poziomie 1.14 USD.

Wykres 5. Eurodolar w układzie dziennym (struktura trendu spadkowego)

 

 

 

 

 

 

 

Zobaczymy za kilka miesięcy czy będzie konieczna jego zmiana. Nie sądzę aby doszło do spadku aż do poziomu parytetu czyli do 1.00 USD. Coraz więcej pojawia się takich głosów i opinii.. Na jesieni ub. roku gdy kurs euro dotarł w rejon 1.50 USD można było usłyszeć wiele prognoz zakładających, że kurs euro będzie dalej spokojnie kontynuował wielomiesięczne wzrosty i może sięgnąć 1.60 USD i jeszcze wyżej...

Eurodolar dołuje złotówkę

Silna piątkowa przecena eurodolara spowodowała osłabienie złotego. Kurs dolara wzrósł do 3.2562 PLN a euro do 4.0316 PLN. Piątkowe zamknięcia wypadły niżej, na poziomach 3.2407 PLN oraz 4.0045 PLN. Do majowych szczytów (3.38 PLN oraz 4.24 PLN) jest jeszcze bardzo daleko. Początek tygodnia może przynieść dokończenie odbicia na parach z dolarem i euro. Potem gdy rozpocznie się odbicie na eurodolarze sytuacja powinna się poprawiać i złoty rozpocznie odrabianie strat (więcej w biuletynie dziennym).

 

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

 

Źródło: Globtrex.com
Najświeższe informacje i skuteczne analizy- zapisz się na newsletter inwestora!
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM