| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje | Tagi: waluty, WIG20, S&P500, komentarz giełdowy |
S&P 500 - w ubiegłym tygodniu osiągnięte zostało nowe maksimum (1194.7pkt.). Do bariery 1200pkt. zostało już niewiele. Może ona doprowadzi do pojawienia się lokalnej korekty.
WIG20 - osiągnięte zostało długoterminowe maksimum (2577pkt.). W krótkim terminie możliwe są niewielkie wzrosty. Ryzyko na rynku jest duże. W dłuższej perspektywie może dojść do przeceny.
EUR/USD - W ubiegłym tygodniu obronione zostało dno na poziomie 1.3266 USD oraz przekroczony krytyczny opór w rejonie 1.3590 USD. Otwarta została droga do marcowego szczytu (1.3818 USD). W tym tygodniu może dojść do lokalnego przesilenia i w efekcie rozpocznie się ruch na południe (target 1.30 USD).
Rynek akcji w USA
W poniedziałek byki zaatakowały szczyt z marca (1180.7pkt.), indeks S&P 500 ustanowił nowe maksimum na poziomie 1187.7pkt. We wtorek osiągnięty został kolejny szczyt na poziomie 1191.8pkt. W środę doszło do korekty. Dzienne dno wypadło na poziomie 1177pkt., zostało ono nieznacznie pogłębione (do 1175pkt.) na początku czwartkowej sesji. Potem doszło do dużego odbicia, indeks zamknął się na poziomie 1186.4pkt. W piątek w ciągu ostatnich kilkunastu minut sesji byki doprowadziły do ustanowienia kolejnego nowego maksimum na poziomie 1194.7pkt.
Wykres 1. Indeks S&P 500 w układzie 4-godzinnym
Z lutowego dna na poziomie 1086pkt. wzrosty (fala "3") trwają już blisko półtora miesiąca. W tym czasie na rynku w USA nie było żadnej wyraźnej korekty. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na innych rynkach zachodnich, gdzie korekty występowały (wykres 2). Na przykład w drugiej połowie marca indeks Nikkei225 odbył bardzo wyraźną i wręcz klasyczną korektę płaską "a-b-c". Nie było tego widać na rynku w USA. Oznaczenie fal z tegorocznego dna jest inne niż na rynku w USA (wykres 1) gdzie już jest widoczna wzrostowa piątka.
Można odnieść wrażenie, że inwestorzy na Wall Street dawno już zapomnieli o kryzysie i starają się robić wszystko aby trend wzrostowy na giełdach w USA wyglądał na nową długoterminową hossę. Dmuchanie kolejnej bańki spekulacyjnej trwa więc w najlepsze.
Wykres 2. Indeks Nasdaq100 oraz Nikkei225
Trudno jest obecnie stwierdzić czy dobre nastroje na rynkach finansowych w USA potrwają jeszcze kilka czy też kilkanaście miesięcy. Jedno jest pewne, żadnej nowej hossy nie będzie gdyż jej pojawienie się powinno oznaczać przebicie długoterminowych szczytów z 2000 i 2007 roku a potem kolejne kilka lat wzrostów. Taki scenariusz trudno sobie wyobrazić. Deficyt budżetowy i zadłużenie jest ogromne i wymknęło się już dawno spod kontroli. Bezrobocie jest wysokie i nie sądzę, aby obniżyło się do poziomu sprzed wybuchu kryzysu kredytów hipotecznych. Im wyżej rynek obecnie zawędruje tzn. im większy zostanie nadmuchany balon tym większe i boleśniejsze będą późniejsze spadki. Dobrze jest spojrzeć na indeksy giełd w USA z okresu 1966-1974, gdy Stany przeżywały również poważny kryzys, tylko że wtedy miał on o wiele mniejsze rozmiary.
W tym tygodniu pojawi się bardzo dużo danych makro. We wtorek: bilans handlu zagranicznego, ceny importu i eksportu. W środę: sprzedaż detaliczna, inflacja CPI, zapasy niesprzedanych towarów, beżowa księga (raport o stanie gospodarki). W czwartek: indeks NY Empire State, wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, produkcja przemysłowa, indeks FED z Filadelfii, indeks rynku nieruchomości NAHB. W piątek: pozwolenia na budowę domów, rozpoczęte budowy domów, indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan.
Rozpoczyna się okres publikacji raportów kwartalnych. W poniedziałek po sesji wyniki poda Alcoa, w środę przed sesją JP Morgan Chase, w piątek przed sesją: Bank of America oraz General Electric.
GPW w Warszawie
Pierwsza sesja po świętach przyniosła ustanowienie nowego długoterminowego szczytu na poziomie 2577pkt. W środę doszło do realizacji zysków. Dzienne dno osiągnięte zostało na poziomie 2541pkt., zamknięcie znacznie wyżej (2554pkt.). W czwartek przecena była kontynuowana. Dzienne dno osiągnięte zostało w końcówce sesji na poziomie 2518pkt., zamknięcie nieznacznie wyżej (2522pkt.). Piątkowa sesja przyniosła dosyć duże odreagowanie 2-sesyjnych spadków. Indeks WIG20 otworzył się wysoko, na poziomie 2546pkt., z luką hossy o długości 24pkt. Poranny szczyt wypadł na poziomie 2558pkt. Silna bariera w rejonie 2555-2560pkt. została osiągnięta i dała o sobie znać. Do południa indeks systematycznie tracił osiągając dzienne dno na poziomie 2541pkt. Przez następne kilka godzin na rynku panował marazm. Końcówka sesji przyniosła wzrosty w reakcji na optymistyczne rozpoczęcie się sesji w USA. Indeks ustanowił dzienne maksimum na poziomie 2560pkt. Próba przełamania porannego szczytu się nie udała. Ostatecznie indeks WIG20 zamknął się kilka punktów niżej na poziomie 2554pkt.
Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie godzinnym
Układ fal na wykresie indeksu (wykres 3) może wskazywać, że znajdujemy się w niezakończonej fali trzeciej. Potwierdzeniem tej tezy powinno być przekroczenie szczytu z poprzedniego tygodnia. Potem możliwa jest korekta w postaci fali czwartej. Po jej zakończeniu czeka na jeszcze jeden szczyt w postaci fali piątej. W dłuższej perspektywie możliwa będzie większa niż tylko kilka sesji korekta.
Eurodolar - obrona marcowego dna (1.3266 USD)
Ubiegły tydzień przyniósł dalsze spadki. Były one napędzane przez kolejne negatywne informacje z Grecji. Lokalne dno osiągnięte zostało w czwartek na poziomie 1.3282 USD. Przed południem rozpoczęło się powolne odrabianie strat. W piątek udało się pokonać barierę w rejonie 1.3400-1.3409 USD. To otworzyło drogę do dalszych wzrostów. Piątkowe maksimum wypadło na poziomie 1.3499 USD. Przekroczony został kolejny opór w strefie 1.3460-1.3475 USD. To z kolei otworzyło drogę do wzrostów w rejon kwietniowego szczytu na poziomie 1.3590 USD.
W niedzielę ministrowie finansów strefy euro uzgodnili warunki europejskiego mechanizmu pomocy dla Grecji z udziałem MFW. To spowodowało, że w niedzielę wieczorem doszło do dalszych silnych wzrostów. W poniedziałek w nocy lokalne maksimum wypadło na poziomie aż 1.3691 USD.
Ten tydzień może być znowu dosyć ciekawy. Po przekroczeniu szczytu z początku kwietnia (1.3590 USD) otwarta została droga do wzrostów w rejon marcowego szczytu na poziomie 1.3818 USD. W poniedziałek w nocy osiągnięty został silny opór w strefie 1.3690-1.3700 USD. Może od doprowadzić do lokalnej korekty. Jednak musi zostać obronione ważne wsparcie w rejonie 1.3590 USD. Po zakończeniu korekty oczekuję dalszych wzrostów (wykres 4).
Zmienność nastrojów na eurodolarze jest nadal bardzo duża. Inwestorzy "chcą" wierzyć, że pomoc dla Grecji przyniesie stabilizację kursu euro. W mojej ocenie nadzieje te są płonne. Poprawa sytuacji może nastąpić w krótkim terminie. W dłuższym możemy spodziewać się dalszych spadków.
Strategiczne poziomy wyznacza szczyt z początku kwietnia (1.3590 USD) oraz marcowe maksimum (1.3818 USD). Nie można wykluczyć sytuacji w której doszłoby do krótkotrwałego przekroczenia marcowego maksimum. Wtedy możliwe byłyby wzrosty w rejon 1.39-1.40 USD. Potem jednak należałoby oczekiwać spadków. Zejście poniżej marcowego szczytu powinno wygenerować silny sygnał sprzedaży.
Z kolei gdyby nie doszło do osiągnięcia szczytu z marca (1.3818 USD) i nastąpiłby ruch na południe, to przełamanie wsparcia w rejonie 1.3590 USD również powinno wygenerować silny sygnał sprzedaży.
Wykres 4. Eurodolar w układzie 8-godzinnym
Od lutego kurs euro znajduje się w trakcie średnioterminowej korekty o dosyć złożonej postaci (fala 4). Po jej zakończeniu oczekuje dalszych spadków w ramach fali piątej (target 1.30 USD, może jeszcze niżej).
Złoty - interwencja NBP
W ubiegłym tygodniu doszło do dalszego umocnienia się złotego. Kurs euro (najważniejszy dla polskich firm) ustanowił nowe długoterminowe dno na poziomie 3.8217 PLN. W czwartek pojawiły się wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, że z uwagą analizują trend aprecjacyjny złotego oraz, że możliwa jest interwencja w celu osłabienia naszej waluty (poprzez zakup na rynku walut obcych). Nie musieliśmy długo czekać na zmaterializowani się tych zapowiedzi.
W piątek doszło do nagłego i silnego wzrostu kursu walut obcych w relacji do złotego. Widać to było na wszystkich parach (EUR/PLN, USD/PLN, CHF/PLN, GBP/PLN). Na wykresie poniżej przedstawiliśmy sytuację w bardzo krótkiej perspektywie czasu na parze USD/PLN. Po godzinie 12-tej doszło do wzrostu kursu dolara o blisko 4 grosze. Po południu kurs dolara spadł do punktu wyjścia, co wynikało ze znacznego osłabienia dolara względem innych walut.
Wykres 5. Piątkowa interwencja NBP na parze USD/PLN
Generalnie rzecz ujmując interwencje na rynku nie mają większego znaczenia. W krótkim terminie mogą one przynieść jakieś rezultaty ale w długim nie, gdyż jest to walka z rynkiem.
Sławomir Dębowski
Główny analityk Globtrex.com
|
| Najszerszy na rynku zestaw instrumentów - 160 par walutowych, złoto, srebro, ropa naftowa, opcje FX, kontrakty futures, CFD, akcje i ETFy. ZAŁÓŻ DEMO NA PLATFORMIE INWESTYCYJNEJ. |
|
Dodaj artykuł do: |
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |