27 marca 2010, 16:49
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: waluty, WIG20, S&P500, komentarz giełdowy

Wciąż bez korekty na Wall Street. Podsumowanie tygodnia i prognoza Globtrex.com.

Na rynkach akcji trwa festiwal zakupów. Byki zarówno w Warszawie jak i za oceanem osiągają nowe szczyty. Na rynku eurodolara w czwartek niedźwiedzie zaliczyły długoterminowe dno. Co czeka inwestorów w nadchodzących tygodniach? Zapraszamy do lektury podsumowania tygodnia i prognozy dla rynków.

 

S&P 500 - w ubiegłym tygodniu osiągnięte zostało długoterminowe maksimum na poziomie 1181pkt. Zamknięcie wypadło na poziomie 1167pkt. Nieznacznie bardziej realny jest scenariusz korekcyjny ze wsparciem  w rejonie 1152pkt. Po zakończeniu korekcyjnej fali czwartej możliwe są dalsze wzrosty w ramach fali piątej.

WIG20 - ustanowiony został nowy tegoroczny szczyt na poziomie 2514pkt. (poprzedni 2502pkt.), zamknięcie wypadło na poziomie 2496pkt. W przyszłym tygodniu bardziej realny jest scenariusz korekcyjny (target 2414pkt.) niż dalsze pchanie rynku w górę.

EUR/USD - W czwartek kurs euro ustanowił długoterminowe dno na poziomie 1.3266 USD. W piątek doszło do odbicia do 1.3425 USD (zamknięcie po 1.3408 USD). W przyszłym tygodniu oczekuję spadków (target 1.31 USD), potem możliwe jest odbicie - jeśli okaże się, że bariera 1.3266 USD powstrzyma wzrosty to możliwy jest powrót do spadków i testowanie psychologicznego wsparcia na 1.30 USD. Scenariusz spadkowy załamuje się gdyby doszło do przebicia krytycznego oporu w rejonie 1.3442-1.3463 USD.

Rynek akcji w USA

W poniedziałek sesja rozpoczęła się od spadków. Dzienne dno osiągnięte zostało na poziomie 1153pkt. styczniowy szczyt (1150pkt.) został obroniony i w efekcie doszło do odbicia. Sesja zakończyła się na poziomie 1166pkt. We wtorek przez wiele godzin popyt nie był w stanie doprowadzić do pokonania szczytu z 17-go marca (1170pkt.) stało się to dopiero w końcówce sesji. Zamknięcie wypadło na nowym tegorocznym szczycie na poziomie 1174.7pkt.

Na zdrowym i silnym rynku takie zachowanie powinno doprowadzić na następnej sesji do dalszych wzrostów. Tak się nie stało. W środę indeks spadał zamykając się na poziomie 1168pkt. a więc tuż poniżej ważnego szczytu z 17-go marca. Po tej sesji z kolei można się było spodziewać dalszych spadków. Rynek  ponownie nas zaskoczył. W czwartek strona popytowa doprowadziła do dalszych wzrostów. Nowe tegoroczne maksimum wypadło na poziomie 1180.7pkt. Po godzinie 18-tej nastroje uległy pogorszeniu i rynek zaczął spadać. Dzienne minimum wypadło na poziomie 1165pkt. Piątkowa sesja przyniosła próbę odrobienia strat. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1173.9pkt. Po godzinie 15.30 rynek ruszył na południe. Dzienne dno wypadło na poziomie 1161.5pkt. Indeks zamknął się na poziomie 1166.6pkt.

Poprzedni tydzień pokazał, że z jednej strony rynek nie chce spadać ale z drugiej popyt nie ma tyle siły aby doprowadzić do ukształtowania ładnego trendu wzrostowego. Brak korekty mści się w ten sposób, że wzrosty są chaotyczne i pełne pułapek.

Krótkoterminowy ważny opór znajduje się na poziomie 1173.9pkt. Przebicie tej bariery może skutkować atakiem na ostatni szczyt (1180.7pkt.) w przeciwnym wypadku możliwe są dalsze spadki.

W scenariuszu spadkowym korekta mogłaby zejść w rejon dna z 22-go marca (1152pkt.) oraz nieznacznie go pogłębić. Byłaby to korekta wzrostów z poziomu 1086pkt. Z lutowego dna widoczne jest na razie wzrostowa trójka, korekta byłaby falą czwartą (wykres 1). Po jej zakończeniu można byłoby oczekiwać fali piątej.

W scenariuszu wzrostowym, którego nie można wykluczyć rynek może przekroczyć poprzedni szczyt (1180.7pkt.) o kilka-kilkanaście punktów i korekta zaczęłaby się z wyższego poziomu. Po jej zakończeniu można oczekiwać fali piątej.

Wykres 1. Indeks S&P 500 w układzie 2-godzinnym


 

 

 

 

 

Przyszły tydzień będzie skrócony. W piątek giełdy w USA nie pracują. Pojawi się następujące dane makro. We wtorek: indeks S&P/Case-Shiller dla 10 metropolii oraz indeks zaufania konsumentów - Conference Board. W środę: raport ADP, indeks Chicago PMI oraz zamówienia w przemyśle. W czwartek: raport Challengera, wnioski o zasiłek dla bezrobotnych oraz indeks ISM dla przemysłu. W piątek: stopa bezrobocia oraz zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.

GPW w Warszawie

W poniedziałek doszło do spadków. Dzienne dno osiągnięte zostało na poziomie 2412pkt. Wsparcie w rejonie 2414pkt. zostało nieznacznie i na krótko pogłębione. Po godzinie 12-tej rozpoczęło się odrabianie strat. Indeks zamknął się na poziomie 2438pkt. We wtorek rynek kontynuował wzrosty (zamknięcie po 2456pkt.). W środę rynek dotarł do pułapu 2482pkt. Parę minut po godzinie 11-tej pojawiła się informacja o obniżeniu ratingu dla Portugalii. W ciągu kilkunastu minut indeks spadł z poziomu 2470 do 2434pkt. Przez kolejne godziny trwało mozolne odrabianie strat, zamknięcie wypadło po 2445pkt.

Czwartek rozpoczął się od wzrostów. Strona popytowa miała przewagę przez całą sesję. Ostatnia godzina przyniosła atak na styczniowe maksimum (2502pkt.), nowy szczyt wypadł na poziomie 2510pkt. W piątek na początku sesji zostało ono nieznacznie przekroczone. Dzienne maksimum osiągnięte zostało na poziomie 2514pkt. Potem rozpoczęły się spadki. Pierwsze dno wypadło na poziomie 2489pkt. Przez kolejne kilka godzin trwała konsolidacja tuż powyżej psychologicznego wsparcia na poziomie 2500pkt. Po godzinie 13-tej  rynek ponownie zniżkował. Dzienne dno wypadło na poziomie 2484pkt. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 2496pkt.

Podobnie jak na rynku w USA, sytuacja techniczna nie jest klarowna. Rynek nie chce spadać, nie ma również siły do zdecydowanego pokonania oporu w postaci styczniowego szczytu.

Przyszły tydzień będzie skrócony.  W Wielki Piątek podobnie jak większość giełd zachodnich nasz rynek nie pracuje. W poniedziałek również nie będzie handlu. Przed nami 4-dniowe święta. Może mieć to wpływ na rynek w końcówce tygodnia i przełożyć się na jego osłabienie.

Ważny będzie początek tygodnia, gdyż jeśli się okaże, że indeksy giełd w USA nie będą spadać to i nasz rynek pójdzie w górę i będzie atakować zeszłotygodniowy szczyt. Sądzę, że bardziej realny jest jednak scenariusz spadkowy (wykres 2) w którym indeks WIG20 mógłby zejść w rejon 2414pkt. gdzie znajduje się dosyć ważne wsparcie. Byłaby to fala czwarta. Po jej zakończeniu możliwy jest dalszy wzrost w ramach fali piątej. Nie sądzę jednak aby była to okazja do kupna akcji. Wzrosty z tegorocznego dna (2165pkt.) SA mocno zaawansowane a ryzyko jest bardzo duże.

Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie godzinnym


 

 

 

 

 

 

W zeszłym tygodniu pojawiła się informacja, że KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) analizuje sposób realizacji zleceń na akcjach największych spółek z indeksu WIG20, które spowodowały duże wahania kursów w końcówce sesji z 19-go marca. Przypomnijmy, że był to dzień wygasania marcowych instrumentów pochodnych.

Dochodzenie KNF zapewnie nie doprowadzi do wykazania w niezbity sposób, że doszło do manipulacji na rynku. Takie dochodzenia są po prostu bardzo trudne. Dlatego najprostsze rozwiązanie polega na zmianie sposobu obliczania kursu rozliczeniowego dla kontraktów na indeks WIG20. Zamiast liczyć średnią z ostatniej godziny notowań (15.10-16.10) - wtedy właśnie doszło do silnych zmian indeksu - należy wydłużyć ten czas na całą sesję (9.00-16.10). Wtedy nie będzie pokusy do manipulowania średnią z aż tak długiego okresu notowań.

Eurodolar - odbicie w końcówce tygodnia

W ubiegłym tygodniu doszło do dalszych spadków na eurodolarze. W środę pojawiła się informacja o obniżeniu ratingu dla Portugalii. W czwartek na szczycie UE doszło do porozumienia w sprawie mechanizmu pomocy dla Grecji z udziałem krajów strefy euro i MFW. Uzgodnienie mechanizmu nie oznacza jego natychmiastowego uruchomienia. Kraje strefy euro mają jednomyślnie zadecydować o udzieleniu pożyczek w oparciu o ocenę i na surowych warunkach określonych przez Komisję Europejską i EBC.

Takie rozwiązanie wcale nie doprowadzi do poprawy sytuacji w długim terminie. Plany wprowadzenia drastycznych cięć wydatków oraz reform w Grecji napotykają na protesty społeczne i mogą się nie udać. W Niemczech na razie większość opinii publicznej jest przeciwna finansowemu wsparciu Grecji.

Kolejne problemy Grecji mogą się pojawić za kilka-kilkanaście miesięcy. Gdy okaże się, że "grecki worek" jest bez dna oraz, że wsparcia wymagają również inne kraje (np. Portugalia, Hiszpania, Włochy, Irlandia) do protestów społecznych może dojść w Niemczech i innych krajach Europy. Jest to co prawda odległa perspektywa, ale być może należałoby już teraz wprowadzić procedury opuszczenia strefy euro przez niektóre kraje a nie utrzymywania ich na siłę. Być może takie rozwiązanie w długim terminie byłoby lepsze dla siły i stabilności wspólnej waluty.

Kurs euro ustanowił w czwartek długoterminowe dno na poziomie 1.3266 USD. W piątek rozpoczęło się odbicie. Dotarło ono dosyć wysoko - do pułapu 1.3425 USD. Piątkowe zamknięcie wypadło na poziomie 1.3408 USD.

Wykres 3. Eurodolar w układzie 4-godzinnym


 

 

 

 

 

 

Ze szczytu z 17-go marca (1.3818 USD) do czwartkowego dna (1.3266 USD) pojawiła się spadkowa trójka (wykres 3). Piątkowe odbicie pasowałoby do korekcyjnej fali czwartej. Początek tygodnia może przynieść spadki. W mojej ocenie przebicie wsparcia w rejonie 1.3370 USD może wygenerować sygnał do ustanowienia kolejnego dna. Zasięg w okolicy 1.31 USD. Wtedy z marcowego szczytu pojawi się spadkowa piątka i euro będzie gotowe do odreagowania spadków z ostatnich 2 tygodni.

Może się jednak okazać, że odbicie będzie na tyle słabe, że nie dojdzie do pokonania oporu w rejonie 1.3266 USD. Wtedy euro może ustanowić kolejne minimum. Skoro spadki nie uległyby zakończeniu po wykreśleniu spadkowej piątki to kolejny scenariusz polegałby na wykreśleniu spadkowej dziewiątki. Sądzę, że taki scenariusz jest dosyć realny dlatego przedstawiony został na wykresie 3.

Scenariusz alternatywny zakłada, że informacje fundamentalne (uzgodniony mechanizm pomocy dla Grecji) poprawią na jakiś czas nastroje wśród inwestorów na tyle, że dojdzie do dalszych wzrostów. Krytyczny opór znajduje się w rejonie 1.3442-1.3463 USD. Znajduje się on nieznacznie powyżej piątkowego szczytu (1.3425 USD). Przebicie tej bariery doprowadziłoby do większej i trwalszej poprawy sytuacji na euro oraz zanegowało scenariusz spadkowy przedstawiony na wykresie 3. Gdyby twarde dno wypadło w ubiegłym tygodniu to skoro spadki trwały aż 4 miesiące to korekta dużej spadkowej piątki mogłaby potrwać około 2 miesięcy. Zasięg odbicia mógłby być znaczny i sięgnąć obszaru 1.40-1.42 USD.

Sądzę jednak, że na razie nie jest to odpowiedni czas i poziom na tak silny zwrot na wspólnej walucie. O wiele bardziej realny jest scenariusz spadkowy.

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

Źródło: Globtrex.com
Najszerszy na rynku zestaw instrumentów - 160 par walutowych, złoto, srebro, ropa naftowa, opcje FX, kontrakty futures, CFD, akcje i ETFy. ZAŁÓŻ DEMO NA PLATFORMIE INWESTYCYJNEJ.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM