20 lutego 2010, 13:50
Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: waluty, WIG20, analizy, S&P500, Wall Street, forex

Możliwe zakończenie korekty na rynkach akcji

S&P 500 - od dwóch tygodni trwa odbicie, dotarło ono do 1112pkt. Nasz target został już osiągnięty. Silna bariera w rejonie 1111-1115pkt. powinna zastopować wzrosty. W tym tygodniu spodziewam się przesilenia. Na WIG20 nie powinno dojść do przekroczenia pułapu 2290 pkt. W dłuższej perspektywie oczekuję na dalsze spadki.

 

S&P 500 - od dwóch tygodni trwa odbicie, dotarło ono do 1112pkt. Nasz target został już osiągnięty. Silna bariera w rejonie 1111-1115pkt. powinna zastopować wzrosty. W tym tygodniu spodziewam się przesilenia. W dłuższej kilkutygodniowej perspektywie oczekujemy dalszych spadków i testu wsparcia na poziomie 1000pkt.

WIG20 - odbicie dotarło do 2290pkt. Początek tygodnia może przynieść odbicie po zbyt niskim piątkowym zamknięciu. Przekroczenia pułapu 2290pkt. nie powinno być. W dłuższej perspektywie oczekuję na dalsze spadki.

EUR/USD - spadki do nowego dna na poziomie 1.3442 USD odbyły się w ramach korekcyjnej fali czwartej, która rozpoczęła się 12-go lutego na poziomie 1.3530 USD. Sądzę, że najbliższe dni przyniosą odbicie w rejon 1.38 USD. Po zakończeniu odbicia oczekuję dalszych spadków tak aby z długoterminowego szczytu pojawiła się spadkowa piątka.

Rynek akcji w USA

Ostatni tydzień przyniósł dalsze istotne wzrosty. Po długim weekendzie, we wtorek doszło do mocnego wzrostu, indeksu S&P 500 zyskał 1.8%. Przez kolejne dni osiągane były kolejne lokalne szczyty. W piątek osiągnięte zostało lokalne maksimum na poziomie 1112.4pkt.

W czwartek FED niespodziewanie podwyższył stopę dyskontową z 0.5% do 0.75%. Główna stopa procentowa (0.25%) pozostała na niezmienionym poziomie. Szef FED-u sygnalizował wcześniej, że stopa dyskontowa może zostać podniesiona, jednak rynek oczekiwał, że może to nastąpić dopiero w marcu. W piątek pojawiły się dane dotyczące inflacji CPI, były one troszkę lepsze od oczekiwań. Inflacja za styczeń wyniosła 0.2% (oczekiwano 0.3%), bazowa spadła do -0.1% (oczekiwano 0.1%). To mogło dać bykom argument do próby powstrzymania spadków jakie zaczęły się w piątek w nocy na kontraktach. To im się udało.

Roczny wskaźnik inflacji (+2.7%) znajduje się bardzo wysoko. W normalnych warunkach stopy procentowe powinny być na znacznie wyższym poziomie niż są obecnie. Większość inwestorów już się do tej sytuacji przyzwyczaiła, podobnie jak w 2007 roku do rozdawnictwa kredytów nawet tym, którzy nie będą w stanie ich spłacić. Piątkowe dane o inflacji wcale nie są powodem do wielkiego optymizmu...

Wróćmy do rynku. Wzrosty dotarły do 1112.4pkt. Indeks zamknął się na poziomie 1109pkt. Silna strefa oporu znajduje się w rejonie 1111-1115pkt. Kolejna bardzo silna to 1131-1136pkt. Spadki ze styczniowego szczytu zostały już zniesione prawie o 62%. Co się stanie jeśli byki doprowadzą do dalszych wzrostów? Sądzę, że jeszcze nic. Warto przypomnieć, że początek ogromnej przeceny na giełdach w USA rodził się z dużymi oporami. Pierwsza spadkowa piątka z października 2007 roku została zniesiona aż o 75%.

Prognoza krótkoterminowa (kilka sesji - kilka tygodni)

Trwające dwa tygodnie wzrosty spowodowały duży wzrost optymizmu. Część inwestorów zapomniała już jakie były nastroje gdy indeks znajdował się w rejonie 1044.5pkt. W krótkim terminie rynek jest wykupiony i znajduje się blisko silnego oporu w strefie 1111-1115pkt.

W mojej ocenie próba rozbicia tej bariery jest skazana na niepowodzenie. Sądzę, że przyszły tydzień może przynieść przesilenie. Odbicie z tegorocznego dna na poziomie 1044.5pkt. ma postać dużej wzrostowej trójki (a-b-c). Fala ?a" zakończyła się w rejonie 1080pkt. Przebicie tego poziomu powinno definitywnie zakończyć odbicie z poziomu 1044.5pkt.

Ponieważ spadki ze styczniowego szczytu (1150pkt.) do lutowego dna (1044.5pkt.) przyjęły postać spadkowej piątki więc zgodnie z teorią fal należy oczekiwać jedynie korekcyjnego odbicia. Potem powinniśmy zobaczyć jeszcze co najmniej jedną falę spadków. Powinna ona przyjąć postać spadkowej piątki (wykres1) i przetestować wsparcie w rejonie 1000pkt.

Wykres 1. Indeks S&P 500 (kontrakty CFD) w układzie dziennym


 

 

 

 

 

Perspektywa długoterminowa

Z długoterminowego dna z marca 2009 roku (667pkt.) do styczniowego szczytu (1150pkt.) indeks S&P 500 wzrósł o 72%. Tak duży wzrost nie jest zasługą zdrowych i silnych fundamentów spółek ani gospodarki w USA. Jest to odreagowanie wcześniejszej ogromnej fali spadków (patrz wykres 2), napędzonej dużą ilością pieniędzy wpompowanych przez FED w celu ratowania systemu finansowego w USA. Dług publiczny w USA rośnie w tempie 160 mln USD na godzinę.

Z długoterminowego dna z marca 2009 r. na poziomie 667pkt. widoczna jest na razie duża wzrostowa trójka (A-B-C). Można zbudować alternatywny scenariusz zakładający, że do styczniowego szczytu pojawiła się wzrostowa trójka (1-2-3). Przecena jaka obecnie się dokonuje to fala 4, potem powinniśmy zobaczyć jeszcze falę 5-tą z nowym szczytem.

Uważam, że szanse na wzrostową piątkę (1-2-3-4-5) czyli na nowy szczyt za kilka miesięcy są niewielkie. Struktura wzrostów z lipcowego dna do styczniowego szczytu wskazuje, że jest to technicznie słaba fala. Wielokrotnie dochodziło do pułapek w postaci spadków poniżej wcześniej ustanowionych szczytów w sierpniu, wrześniu, październiku i listopadzie. Na wykresach tygodniowych pojawiły się bardzo silne negatywne dywergencje. Wzrosty z lipcowego dna do styczniowego szczytu nie można oznaczać jako fali trzeciej, która na rynkach akcji jest silna i szeroka. Najlepiej ujął to R. Prechter oraz A. Frost ?fale trzecie można tylko podziwiać". Półroczny okres wzrostów trudno byłoby podziwiać... Sądzę więc, że wzrosty te można oznaczyć jako falę ?C" kończącą odbicie z długoterminowego dna (667pkt.).

Wykres 2. Indeks S&P 500 (kontrakty CFD) -perspektywa długoterminowa


 

 

 

 

 

Krytyczne wsparcie wyznacza szczyt fali "A" na poziomie 956pkt. Z punktu widzenia teorii fal przebicie tego poziomu oznaczać będzie, że z marcowego dna pojawi się tylko wzrostowa korekcyjna trójka ("A-B-C") w długoterminowym trendzie spadkowym. Wygenerowany zostanie wtedy sygnał do spadków do nowych długoterminowych minimów.

GPW w Warszawie

W poniedziałek sesja rozpoczęła się od wzrostów. Bykom udało się pokonać opór w rejonie 2246pkt., zamknięcie wypadło na dziennym szczycie na poziomie 2259pkt. Początek wtorkowej sesji to dalsze wzrosty. Poranny szczyt wypadł na poziomie 2280pkt. Szybko jednak doszło do realizacji zysków. Indeks spadł do poziomu 2227pkt. zamknięcie na 2239.5pkt. Środa przyniosła silny wzrost w reakcji na wtorkowe zwyżki w USA. Indeks otworzył się na poziomie 2289pkt. Przez całą sesję indeks konsolidował się w wąskiej strefie 2271-2290pkt. W czwartek otwarcie nastąpiło na dolnym ograniczeniu trendu bocznego (2271pkt.), po kilku minutach doszło do wybicia w dół. Dzienne dno osiągnięte zostało na poziomie 2245pkt., potem doszło do odbicia. O godzinie 16.10 indeks był notowany po 2265pkt. Na fixingu mieliśmy spadek o 15 punktów.

W piątek nasz rynek otworzył się bardzo nisko w reakcji na spadki na giełdach w Azji. Dzienne dno wypadło na poziomie 2224pkt. Szybko rozpoczęło się odrabianie strat. Wsparcie w rejonie 2226pkt. dobrze zadziałało. Indeks odbił się aż o blisko 50 punktów, dotykając silnego oporu na poziomie 2271pkt. po godzinie 15-tej indeks zaczął powoli spadać. Zamknięcie sesji znowu wypadło bardzo nisko, na poziomie 2249.5pkt. (zaniżenie o około 10 punktów, podobnie jak w czwartek).

Sądzę, że ze styczniowego szczytu na poziomie 2502pkt. widoczna jest spadkowa piątka (wykres 3). Fala pierwsza miała zasięg 153pkt. Fala trzecia miała długość aż 237 punktów. Często gdy fala trzecia jest bardzo długa, fala piąta może już nieznacznie pogłębić dno fali trzeciej.

Na naszym rynku fala piąta (2246-2173pkt.) nie pogłębiła dna fali trzeciej (2165pkt.) zabrakło zaledwie 8 punktów. Decydujący jest jednak kształt fali piątej. Z poziomu 2246 do 2173pkt. widoczna jest 5-falowa struktura. Gdyby nie ?sztuczne" tąpnięcie w dniu 8 lutego i wydłużenie fali trzeciej z poziomu 2196 do 2165pkt. nie byłoby żadnego problemu. Fala piąta pogłębiłaby dno fali trzeciej.

Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie dziennym


 

 

 

 

 

 

Korekcyjne odbicie dotarło do poziomu 2290pkt. Sądzę, że sytuacja na GPW musi być rozpatrywana łącznie z tym co się dzieje na giełdach w USA. Skoro odbicie trwa tam dwa tygodnie i doszło bardzo wysoko to należy założyć, że albo już się skończyło albo nastąpi to na początku przyszłego tygodnia.

Piątkowe zamknięcie było zaniżone o blisko 10 punktów. Początek tygodnia może przynieść odbicie. Szczytu z poprzedniego tygodnia (2290pkt.) nie powinniśmy przekraczać. Przesilenie na rynku w USA powinno przełożyć się na spadki na naszym rynku. Zakończenie korekty na giełdach w USA i na GPW powinno przełożyć się na pojawienie się kolejnej kilkutygodniowej fali spadków.

Eurodolar

Początek tygodnia przyniósł wzrosty. W środę osiągnięte zostało dzienne maksimum na poziomie 1.3788 USD. Po południu w trakcie spadków nie udało się obronić wsparcia w rejonie 1.37 USD i w efekcie doszło do przełamania ważnego wsparcia w rejonie 1.3643 USD. To z kolei skutkowało dalszym pogorszeniem sytuacji technicznej i spadkiem do zaledwie 1.3538 USD a więc zaledwie 8 pipsów powyżej dna z 12-go lutego (1.3530 USD).

Byków dobiła niespodziewana podwyżka stopy dyskontowej przez FED z 0.5% do 0.75% (główna na poziomie 0.25% pozostała bez zmiany). W piątek euro spadło do nowego dna na poziomie 1.3442 USD. Przez kilkanaście godzin trwała konsolidacja poniżej 1.3530 USD. Pod wieczór doszło do bardziej zdecydowanego ruchu w górę. Piątkowe zamknięcie nastąpiło na poziomie 1.3610 USD.

Sytuacja wygląda obecnie dosyć ciekawie. Ze środowego szczytu (1.3788 USD) do piątkowego dna (1.3442 USD) pojawiła się tylko spadkowa trójka. Na gruncie teorii fal oznacza to, że pomimo ustanowienia przez euro nowego dna korekta spadków ze styczniowego szczytu czyli fala czwarta (wykres4) nadal trwa.

W krótkim terminie (kilka sesji) możliwe są wzrosty i atak na lokalny szczyt z 17-go lutego (1.3788 USD). To mogłoby zakończyć falę czwartą (fala "c"). Problem w tym, że pod względem czasu może być ona jeszcze zbyt krótka. Dlatego na wykresie zaznaczyliśmy jeszcze dwiema liniami - jej wydłużenie w czasie.

Wykres 4. Eurodolar w układzie 4-godzinnym


 

 

 

 

 

 

Po zakończeniu fali czwartej powinniśmy zobaczyć kolejną falę spadków z nowym dnem. Z grudniowego szczytu pojawi się wtedy spadkowa piątka. Taki układ fal jest potrzebny do rozwinięcia się silnego trendu spadkowego (nasza długoterminowa prognoza zakłada spadki w rejon 1.16 USD). Sądzę, że w marcu spadkowa piątka będzie już faktem.

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

 

 

Źródło: Globtrex.com
Rozgrzej się na forexie- załóż bezpłatny rachunek demo na platformie transakcyjnej
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
»  czytaj więcej
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM