| Kategorie: Akcje, Waluty - wiadomości, Sławomir Dębowski komentuje | Tagi: waluty, WIG20, analizy, S&P500, Wall Street, forex |
Podsumowanie tygodnia
S&P 500 - od tygodnia trwa odbicie z poziomu 1044.5pkt. Dotarło ono do pułapu 1080pkt. W perspektywie 1-2 tygodni możliwe są dalsze korekcyjne wzrosty. Target szacuję na 1100-1110pkt. W dłuższej perspektywie oczekujemy dalszych spadków i testu wsparcia na poziomie 1000pkt.
WIG20 - podobnie jak na rynku w USA, możliwe jest korekcyjne odbicie. Zasięg to rejon 2300pkt. W dłuższej perspektywie oczekuję na dalsze spadki.
EUR/USD - zgodnie z naszymi oczekiwaniami dno (1.3584 USD) zostało nieznacznie pogłębione do poziomu 1.3530 USD. Eurodolar jest obecnie gotowy do korekty miesięcznych spadków o zasięgu aż 10 centów. Korekta może potrwać około 2 tygodni i doprowadzić do wzrostu w rejon 1.39 USD (piątkowe zamknięcie wypadło na poziomie 1.3630 USD).
Rynek akcji w USA
Ostatni tydzień przyniósł odbicie. Wzrosty zapoczątkowane 5-go lutego z poziomu 1044.5pkt. okazały się trwalsze niż sądziłem. W poniedziałek dotarły one do poziomu 1071pkt. W ciągu dnia doszło do spadków, zamknięcie nastąpiło na poziomie 1057pkt. We wtorek popyt ponownie próbował przekroczyć krytyczny opór na poziomie 1072pkt. Pierwsza próba się nie udała i doszło do spadków. W trakcie sesji na rynek dotarła informacja, że Niemcy chcą pomóc Grecji. Doprowadziło to do dużego wzrostu. Dzienne maksimum wypadło na poziomie aż 1079pkt. (zamknięcie na 1071pkt.). W środę początek sesji przyniósł spadki, zamknięcie na poziomie 1068pkt. W czwartek ponownie doszło do wzrostów. Lokalne maksimum wypadło na poziomie 1080pkt. Piątkowa sesja rozpoczęła się od spadków. Ponownie obronione zostało wsparcie w rejonie 1060-1063pkt. Ostatecznie indeks zamknął się na niewielkim minusie na poziomie 1075.5pkt.
Przyszły giełdowy tydzień będzie krótszy. W poniedziałek giełdy będą zamknięte (urodziny J. Waszyngtona). We wtorek poznamy indeks NY Empire State, podane zostaną dane o napływie kapitałów długoterminowych oraz indeks rynku nieruchomości NAHB. W środę opublikowane będą wnioski o kredyt hipoteczny, pozwolenia na budowy domów, rozpoczęte budowy domów oraz produkcja przemysłowa za styczeń (te dane mogą być bardzo istotne). W czwartek wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, inflacja PPI, indeks FED z Filadelfii. W piątek inflacja CPI.
Jak więc widać danych makro będzie sporo. Jaki mogą mieć wpływ na rynek? Raczej niewielki. Trend na najbliższe dni i tygodnie jest już raczej ustalony. Dane mogą wywołać drobne fluktuacje, które w dłuższej perspektywie będą nieistotne.
Prognoza krótkoterminowa (kilka sesji - kilka tygodni)
Ze styczniowego szczytu (1150pkt.) do lutowego dna (1044.5pkt.) widoczna jest spadkowa piątka. Po przełamaniu ważnego oporu w rejonie 1072pkt. rynek wkroczył w korektę spadków o zasięgu 105.5pkt. Zgodnie z teorią fal po spadkowej piątce należy oczekiwać jedynie korekcyjnego odbicia. Potem powinniśmy zobaczyć jeszcze co najmniej jedną falę spadków.
Korekta może mieć znieść od 38 do 50% fali spadkowej. Odbicie mogłoby więc dotrzeć w rejon 1085-1097pkt. W przypadku silnej korekty (62% zniesienia) odbicie mogłoby dotrzeć do pułapu 1110pkt. Silny opór znajduje się w rejonie 1100pkt. Kolejny to strefa 1110-1115pkt. Widać, że pokrywają się one ze zniesieniami fali spadkowej o 50% oraz o 62%.
Wykres 1. Indeks S&P 500 (kontrakty CFD) w układzie dziennym
Struktura odbicia z dna z 5-go lutego wskazuje, że znajdujemy się w fali korekcyjnej. Trudno byłoby znaleźć wyraźne fale impulsu. Poszczególne fale zachodzą na siebie. Korekcyjne odbicie może potrwać jeszcze 1-2 tygodnie.
Po jego zakończeniu czeka nas kolejna fala spadków. Powinna mieć ona porównywalny zasięg jak pierwsza. W jej trakcie możliwe jest testowanie psychologicznego poziomu 1000pkt.
Perspektywa długoterminowa
Z długoterminowego dna z marca 2009 roku (667pkt.) do styczniowego szczytu (1150pkt.) indeks S&P 500 wzrósł o 72%. Tak duży wzrost nie jest zasługą zdrowych i silnych fundamentów spółek ani gospodarki w USA. Jest to odreagowanie wcześniejszej ogromnej fali spadków (patrz wykres 2), napędzonej dużą ilością pieniędzy wpompowanych przez FED w celu ratowania systemu finansowego w USA. Dług publiczny w USA rośnie w tempie 160 mln USD na godzinę. Na statystycznego Amerykanina zadłużenie rośnie w tempie około pół dolara na godzinę...
Z długoterminowego dna z marca 2009 r. na poziomie 667pkt. widoczna jest na razie duża wzrostowa trójka (A-B-C). Można zbudować alternatywny scenariusz zakładający, że do styczniowego szczytu pojawiła się wzrostowa trójka (1-2-3). Przecena jaka obecnie się dokonuje to fala 4, potem powinniśmy zobaczyć jeszcze falę 5-tą z nowym szczytem.
Uważam, że szanse na wzrostową piątkę (1-2-3-4-5) czyli na nowy szczyt za kilka miesięcy są niewielkie. Struktura wzrostów z lipcowego dna do styczniowego szczytu wskazuje, że jest to technicznie słaba fala. Wielokrotnie dochodziło do pułapek w postaci spadków poniżej wcześniej ustanowionych szczytów w sierpniu, wrześniu, październiku i listopadzie. Na wykresach tygodniowych pojawiły się bardzo silne negatywne dywergencje. Wzrosty z lipcowego dna do styczniowego szczytu nie można oznaczać jako fali trzeciej, która na rynkach akcji jest silna i szeroka. Najlepiej ujął to R. Prechter oraz A. Frost ?fale trzecie można tylko podziwiać". Półroczny okres wzrostów trudno byłoby podziwiać... Sądzę więc, że wzrosty te można oznaczyć jako falę ?C" kończącą odbicie z długoterminowego dna (667pkt.).
Wykres 2. Indeks S&P 500 (kontrakty CFD) -perspektywa długoterminowa
Krytyczne wsparcie wyznacza szczyt fali "A" na poziomie 956pkt. Z punktu widzenia teorii fal przebicie tego poziomu oznaczać będzie, że z marcowego dna pojawi się tylko wzrostowa korekcyjna trójka ("A-B-C") w długoterminowym trendzie spadkowym. Wygenerowany zostanie wtedy sygnał do spadków do nowych długoterminowych minimów.
Obecnie lepiej jest przygotować się na negatywny scenariusz rozwoju wydarzeń. Na wykresie 2 zaznaczyłem sytuację w której pierwsza silna fala spadków zatrzyma się w rejonie krytycznego wsparcia na poziomie 956pkt. Gdy rozpocznie się odbicie wielu inwestorów zapomni o tym co się działo wcześniej i nie będzie zawracało sobie głowy tym, że pierwsza faza przeceny przyjmie postać spadkowej piątki. Dopiero po odbiciu, które okaże się tylko korekcyjne (wzrostowa trójka) do świadomości inwestorów zacznie docierać możliwość dalszych silnych spadków.
GPW w Warszawie
W poniedziałek sesja rozpoczęła się od spadku pomimo tego, że sesja w USA przyniosła odbicie. Indeks pogłębił dno z 5-go lutego (2196pkt.) do poziomu zaledwie 2165pkt. Zamknięcie wypadło na poziomie 2189pkt. We wtorek indeks wzrósł do pułapu 2231pkt. Silna bariera w rejonie 2233pkt. zdemobilizowała popyt i końcówka dnia przyniosła spadki. Indeks zamknął się na poziomie zalewie 2205pkt. W środę doszło do dalszych wzrostów i do krótkotrwałego przekroczenia oporu na poziomie 2233pkt. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 2246pkt. Po południu rynek zaczął spadać. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 2215pkt. W czwartek nasz rynek był przeraźliwie słaby. Indeks spadł do poziomu 2173pkt. Piątkowa sesja mogła przynieść dalsze spadki jednak silne odbicie na sesji w USA pokrzyżowało plany niedźwiedzi.
Indeks otworzył się na poziomie 2204pkt. Przez półtorej godziny silny opór w rejonie 2213pkt. powstrzymywał wzrosty, wreszcie bykom udało się przekroczyć ten opór. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 2225pkt. Przed południem rynek zaczął ponownie spadać i do godziny 16.10 utrzymywał się poniżej oporu na poziomie 2213pkt. Dopiero na fixingu o godzinie 16.20 doszło do jego przekroczenia. Indeks zamknął się na poziomie 2217pkt.
Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie dziennym
Sądzę, że ze styczniowego szczytu na poziomie 2502pkt. widoczna jest spadkowa piątka (wykres 3). Fala pierwsza miała zasięg 153pkt. Fala trzecia miała zasięg aż 237 punktów. Często gdy fala trzecia jest bardzo długa, fala piąta może już nieznacznie pogłębić dno fali trzeciej. Na naszym rynku doszło do ciekawej sytuacji. Fala piąta (2246-2173pkt.) nie pogłębiła dna fali trzeciej (2165pkt.) zabrakło zaledwie 8 punktów. Decydujący jest jednak kształt fali piątej. Z poziomu 2246 do 2173pkt. widoczna jest 5-falowa struktura. Gdyby nie poniedziałkowe tąpnięcie i wydłużenie fali trzeciej z poziomu 2196 do 2165pkt. nie byłoby problemu. Fala piąta pogłębiłaby dno fali trzeciej.
Jest jeszcze alternatywny scenariusz (niebieska linia) zakładający, że ciągle znajdujemy się jeszcze w fali czwartej i w ciągu kilku sesji możliwe jest jeszcze pogłębienie dna na poziomie 2165pkt. Mogłoby się to stać w przypadku mocniejszego ruchu w dół na rynkach w USA - bez pogłębiania dotychczasowego dna z lutego. Nasz rynek przez ostatnie 2 tygodnie jest bardzo słaby w stosunku do giełd zachodnich. Niewiele więc potrzeba aby zobaczyć jeszcze jeden dołek. Gdyby ten scenariusz został zrealizowany to nie należy wpadać w panikę tylko spokojnie wyczekać na pojawienie się korekty.
Oba scenariusze różnią się tylko w krótkim kilkusesyjnym terminie. W dłuższej perspektywie są takie same. Po wzrostowej korekcie zakładają dalsze spadki.
Wzrostowa korekta może znieść 38-50% fali spadkowej. Zasięg kilkutygodniowej fali spadkowej wyniósł 337pkt. Daje to target dla korekty w przedziale 2293-2334pkt. Po zakończeniu odbicia należy przygotować się na kolejną kilkutygodniową falę spadków.
Eurodolar
W ubiegłym tygodniu doszło do dalszej silnej przeceny na eurodolarze. W wtorek po pojawieniu się informacji, że Niemcy chcą pomóc Grecji kurs euro silnie wzrósł osiągając pułap 1.3838 USD. Z technicznego punktu widzenia informacja spowodowała jedynie zwiększenie zasięgu korekcyjnego odbicia, jednak w kilkusesyjnej perspektywie wciąż możliwa była kolejna fala spadków. W środę widać było bardzo wyraźnie zamieszanie na rynku po pojawieniu się tej informacji, euro poruszało się w kanale bocznym. Dopiero w czwartek i piątek eurooptymiści zostali zdecydowanie pokonani i w efekcie osiągnięte zostało nowe średnioterminowe dno na poziomie 1.3530 USD. Po południu doszło do odbicia, zamknięcie tygodnia nastąpiło na poziomie 1.3630 USD.
Tydzień temu oczekiwaliśmy pogłębienia dotychczasowego dna (1.3584 USD) o 0.5-1 centa. Dno zostało pogłębione o 0.54 centa. Pomimo wtorkowej informacji o pomocy dla Grecji ?fale" poradziły sobie z emocjonalnym zamętem, który trwał kilkanaście godzin. To pokazuje jak skuteczna może być analiza na podstawie teorii fal i generalnie na podstawie analizy technicznej oraz jak niebezpieczna może być gra pod dane makro i różnego rodzaju informacje, bez patrzenia na wykres w krótkiej i długiej perspektywie.
Spadki ze styczniowego szczytu (1.4579 USD) miały zasięg blisko 10 centów i rozwinęły się w piękną 9-falową strukturę. Przekroczenie dna fali 7-mej (1.3584 USD) może być sygnałem do większej niż tylko 203 sesje korekty jakie wystąpił w trakcie korekcyjnych fal (2,4,6,8). Sądzę, że rozpoczyna się większe odbicie na euro. Może ono potrwać 2-3 tygodnie i doprowadzić do wzrostów w rejon 1.39 USD. Będzie to korekta w postaci fali czwartej (wykres 4)
Wykres 4. Eurodolar w układzie 4-godzinnym
Z długoterminowego szczytu widoczna będzie jednak wciąż tylko spadkowa trójka. Do rozwinięcia się silnego trendu spadkowego (nasza długoterminowa prognoza zakłada spadki w rejon 1.16 USD) konieczne jest pojawienie się spadkowej piątki. Sądzę, że w marcu może ona nieznacznie pogłębić dno z lutego.
Sławomir Dębowski
Główny analityk Globtrex.com
| Rozgrzej się na forexie- załóż bezpłatny rachunek demo na platformie transakcyjnej |
|
Dodaj artykuł do: |
|
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |