27 stycznia 2010, 17:12
Kategorie: Akcje, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: GPW, WIG20, S&P500, Wall Street, Akcje

Przesilenie na rynkach akcji- analiza specjalna Globtrex.com

"Nowych szczytów możemy już nie zobaczyć"- twierdzi Sławomir Dębowski, główny analityk Globtrex.com. Zapraszamy do lektury analizy specjalnej poświęconej rynkowi akcji.

S&P 500 - ostatnie dni przyniosły duże spadki na giełdach w USA. W ciągu 3 sesji indeks S&P 500 spadł aż o 60 punktów pokonując krytyczne wsparcie na poziomie 1115pkt. i osiągając dno na poziomie 1090pkt. Ostatni raz taka przecena miała miejsce w drugiej połowie października, jednak nie mieliśmy wtedy tak silnego tempa spadków. W mojej ocenie doszło do średnioterminowego przesilenia. Nowego szczytu już nie powinniśmy zobaczyć.

WIG20 - wczorajsza sesja przyniosła naruszenie wsparcia w postaci kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego (obecnie biegnie na poziomie 2390pkt.). Nowego szczytu już nie powinniśmy zobaczyć. W ciągu najbliższych miesięcy spodziewam się przeceny. Z upływem czasu przybierze ona większe rozmiary niż się obecnie powszechnie uważa.

Rynek akcji w USA

W drugiej połowie ubiegłego tygodnia na rynku akcji w USA doszło do przesilenia. Do środy niewiele się działo. Indeks S&P 500 pozostawał w fazie konsolidacji w rejonie 1131-1150pkt. Kłopoty byków zaczęły się w czwartek, gdy indeks wyłamał się z konsolidacji o szerokości 19 punktów i dotarł do krytycznego wsparcia w rejonie 1115pkt. W piątek byki nie zdołały obronić wsparcia, dzienne dno wypadło zaledwie na poziomie 1090.4pkt. Wtorkowa sesja przyniosła niewielkie pogłębienie dna z piątku do poziomu zaledwie 1089.9pkt. Po czym doszło do odbicia. Do godziny 20-tej osiągnięty został ważny krótkoterminowy opór w rejonie 1103pkt. Gdyby doszło do jego przebicia można byłoby liczyć na dalsze wzrosty, gdyż wypełniłaby się formacja podwójnego dna. Można byłoby wtedy liczyć na wzrosty w rejon 1115pkt. Niestety ostatnie dwie godziny wtorkowej sesji przyniosły silne spadki. Była to reakcja na nieudaną próbę przebicia oporu na poziomie 1103pkt. Indeks zamknął się zaledwie na poziomie 1092pkt.

We wtorek nie udała się próba obrony kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego (wykres nr1). Kontrakty nie ustanowiły w nocy nowego minimum. Sytuacja techniczna jest bardzo napięta. W krótkim terminie rynek jest mocno wyprzedany. Możliwe jest wystąpienie korekty. Z drugiej strony kluczowe wsparcie dla indeksu S&P500 jest bardzo blisko - wyznacza je dno z pierwszej dekady grudnia na poziomie 1086pkt. (dla kontraktów położone jest nieznacznie niżej). Jest ono bardzo istotne gdyż tam znajduje się początek ostatniej blisko miesięcznej fali wzrostów. To jest ostatnia szansa ratunku dla byków. Przebicie tak ważnego wsparcia doprowadzi do dalszego pogorszenia sytuacji technicznej.

Dzisiejsza sesja na rynku kasowym rozpocznie się od obrony ważnych wsparć (1086-1090pkt.). Jeśli się to uda (sądzę, że są szanse) to możliwy jest ruch w górę w kierunku 1100pkt. Bardzo silny krótkoterminowy opór znajduje się w rejonie 1103pkt. Jego pokonanie mogłoby doprowadzić do korekty ostatnich spadków.

Nowego szczytu już nie powinno być

Skala spadków z ostatniego szczytu na poziomie 1150 jest porównywalna z wyprzedażą jaka wystąpiła w drugiej połowie października (wykres nr1). Dynamika czyli szybkość spadków jest jeszcze większa. W ciągu zaledwie 3 sesji indeks S&P 500 spadł aż o 60 punktów!!!

Jeszcze przed wybiciem z fazy konsolidacji rynek negatywnie reagował na wiele raportów kwartalnych spółek, które były lepsze od oczekiwań. Co było ostrzeżeniem przed zbliżającą się korektą. Wcześniej rynek nie chciał spadać, gdyż powszechne były oczekiwania na rajd św. Mikołaja i efekt stycznia. Obecnie gdy styczeń dobiega końca można było oczekiwać, że rozpocznie się realizacja zysków. Skala spadku może wskazywać, że na rynku zaczyna się duża przecena i nie będzie to tylko korekta lecz może się to skończyć wielomiesięczną falą spadków.

Wykres 1. Kontrakty CDF na indeks S&P 500 w układzie dziennym


 

 

 

 

 

Przejdźmy obecnie do dłuższej perspektywy. Z marcowego dna indeks S&P 500 wzrósł już o ponad 70%. Utrzymanie takiego trendu przez kolejne miesiące jest nierealne. Gołym okiem widać, że sytuacja makroekonomiczna w USA jest fatalna. Nie ma co liczyć na zakończenie 10-letniej bessy już w marcu 2009 roku. Z długoterminowego dna z marca 2009 r. na poziomie 667pkt. widoczna jest na razie duża wzrostowa trójka (A-B-C). To jest scenariusz bazowy.

Wykres 2. Indeks S&P 500 -perspektywa długoterminowa


 

 

 

 

 

Można byłoby zbudować alternatywny scenariusz zakładający, że do styczniowego szczytu pojawiła się wzrostowa trójka (1-2-3). Korekta jaka nas czeka to fala 4, potem powinniśmy zobaczyć jeszcze falę 5-tą z nowym szczytem. Uważam, że szanse na wzrostową piątkę (1-2-3-4-5) zamiast tylko trójki (A-B-C) są znacznie mniejsze.

Struktura wzrostów z lipcowego dna do styczniowego szczytu wcale nie przemawia żebyśmy mogli oznaczyć kilkumiesięczne wzrosty jako falę trzecią. Technicznie jest to słaba fala. Wielokrotnie dochodziło do pułapek w postaci spadków poniżej dotychczasowych szczytów (sierpień, wrzesień, październik, listopad). Tak nie powinna wyglądać silna fala trzecia. Bardziej pasuje to do fali ?C", która może zakończyć odbicie z długoterminowego dna (667pkt.).

Krytyczne wsparcie wyznacza szczyt fali ?A" na poziomie 956pkt. Z punktu widzenia teorii fal przebicie tego poziomu oznaczać będzie, że z marcowego dna pojawi się rzeczywiście tylko wzrostowa korekcyjna trójka ("A-B-C") w długoterminowym trendzie spadkowym. Wygenerowany zostanie wtedy sygnał do spadków do nowych długoterminowych minimów. Obecnie lepiej jest przygotować się na negatywny scenariusz.

Przez najbliższe 2-3 miesiące większość inwestorów będzie zakładać, że przecena jest tylko lokalną korektą i za kilka miesięcy zobaczymy nowe szczyty. Dopiero po odbiciu, które okaże się tylko korekcyjne do świadomości inwestorów zacznie docierać możliwość dalszych silnych spadków.

GPW w Warszawie

Przesilenie na rynkach w USA powinno doprowadzić na naszym rynku do wybicia ze wzrostowego klina, który kształtuje się na wykresie indeksu WIG20 od kilku miesięcy. Wtorkowa sesja przyniosła nieznaczne naruszenie linii kilkumiesięcznego trendu, która stanowi dolne ograniczenie klina. Biegnie ona obecnie na poziomie 2390pkt. W przypadku jej przebicia. Możliwe są spadki. Wsparcie znajduje się w rejonie 2310-2330pkt. Powinno się ono obronić i w efekcie doszłoby do dłuższego odbicia. Nowego szczytu już nie powinniśmy zobaczyć.

W dłuższej perspektywie (2-3 miesiące) czeka nas przecena. Ryzyko na rynku w średnim i długim terminie jest ogromne. Odbicie z tegorocznego dna przyjmuje postać dużej wzrostowej korekcyjnej trójki A-B-C. Krytyczne wsparcie znajduje się na poziomie 2043pkt. (wykres nr.3).

Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie dziennym

 

 

 

 

 

 

 

Na razie większość inwestorów zakłada, że jeśli dojdzie do spadków to będzie to lokalna korekta w długoterminowym trendzie wzrostowym. Najprawdopodobniej pierwsza fala spadków nie będzie aż tak silna aby rozbić wsparcie na poziomie 2043pkt. Może ona jednak przyjąć postać pięciofalowej struktury (na wykresie nie jest ona zaznaczona). Po czym  dojdzie do jedynie korekcyjnego odbicia.

Okaże się ono technicznie słabe. Wtedy do świadomości wielu inwestorów zacznie docierać fakt, że szanse na nowy szczyt są niewielkie (podobnie jak to było późną jesienią 2007 roku). Będzie to ostatni moment na wyskoczenie z rynku. W dłuższej perspektywie gdy dojdzie do rozbicia krytycznego wsparcia sytuacja techniczna ulegnie dalszemu pogorszeniu.

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

Źródło: Globtrex.com
Rozgrzej się na forexie- załóż bezpłatne konto testowe na platformie transakcyjnej
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM