2 stycznia 2010, 17:28
Kategorie: Akcje, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: waluty, analizy

Poświąteczny marazm na rynkach- podsumowanie tygodnia i prognoza Globtrex.com

W III-ciej dekadzie grudnia indeks S&P 500 wybił się w górę z blisko miesięcznej fazy konsolidacji. Na GPW indeks WIG20 pokonał silny i ważny opór w rejonie 2373pkt., który od 2 tygodni blokował wzrosty.

W III-ciej dekadzie grudnia indeks S&P 500 wybił się w górę z blisko miesięcznej fazy konsolidacji. Siła tego wybicia była niewielka. Szczyt z początku grudnia przekroczony został zaledwie o 1%. Ponadto odbyło się to przy niewielkich obrotach.

Na GPW indeks WIG20 pokonał silny i ważny opór w rejonie 2373pkt., który od 2 tygodni blokował wzrosty. Na tle giełd zachodnich nasz rynek był słaby, pomimo nowych szczytów na tamtych rynkach indeks WIG20 nie zdołał ustanowić nowego maksimum.

Po silnym spadku o blisko 9 centów nastroje na eurodolarze są kiepskie. Z poziomu 1.4217 USD wzrosty dotarły zaledwie do 1.4457 USD. Euro zakończyło tydzień bardzo nisko na poziomie zaledwie 1.4287 USD.

Rynek akcji w USA

W ostatnim tygodniu roku na rynku akcji niewiele się działo. Aktywność inwestorów była niska. Koniec roku dodatkowo sprzyjał bykom. Poniedziałek przyniósł nowe tegoroczne maksimum indeksu S&P 500 na poziomie 1130.4pkt. We wtorek rozpoczęła się korekta. Indeks spadł o 4 punkty, środka przyniosła dalsze spadki (do 1122pkt.), jednak zamknięcie wypadło na poziomie 1126.4pkt. Sylwestrowa sesja rozpoczęła się od spadku. Przez prawie całą sesję bronione było wsparcie w rejonie 1122pkt. W ostatniej godzinie zostało przełamane. Zamknięcie wypadło blisko dziennego dna na poziomie 1115pkt.

Wykres indeksu S&P 500 jest dosyć nieczytelny, gdyż wzrosty z III-ciej dekady grudnia tylko nieznacznie przekroczyły dotychczasowe szczyty z listopada i z początku grudnia. Dlatego nawet tak niewielki spadek (o 1%) jaki wystąpił na czwartkowej sesji spowodował już powrót do tych szczytów. Byki są już pod murem i muszą się bronić. Zupełnie inna sytuacja panuje na wykresie indeksu Nasdaq Composite, gdzie wzrosty były silne i sylwestrowe spadki nie wyglądają groźnie. Indeks musiałby spaść jeszcze o 2%, aby osiągnąć szczyt z początku grudnia.

Wróćmy do indeksu S&P 500. Krótkoterminowe ważne wsparcie znajduje się w rejonie 1110-1115pkt. Sądzę, że zostanie obronione i w efekcie w dłuższej perspektywie - do połowy stycznia możliwe będzie ustanowienie nowego szczytu. Zasięg powinien być dosyć mały, od kilku do kilkunastu punktów. Być może wtedy dojdzie do przesilenia i zakończy się fala wzrostów z listopadowego dna, jak również z lipcowego minimum.

Ryzyko inwestycyjne na rynku jest bardzo duże. Potencjał dalszych wzrostów jest niewielki, za to zasięg możliwych spadków jest znacznie większy od wzrostów. W krótkim terminie znajdą się zapewne gracze, którzy będą chcieli do końca wykorzystać wzrostowy trend. W mojej ocenie w średnim terminie gra na wzrosty nie jest warta aby angażować w nią własne pieniądze.

Z marcowego dna indeks S&P 500 wzrósł już o 67%. Utrzymanie takiego trendu przez kolejne miesiące jest nierealne. Więcej argumentów przemawia obecnie za tym, aby w średnim terminie budować krótkie pozycje.

Przełamanie wsparcia w postaci szczytów z listopada i pierwszej połowy grudnia w rejonie 1110-1115pkt. powinno być silnym sygnałem do otwarcia krótkich pozycji. Potwierdzeniem tego sygnału powinno być szybkie rozbicie wsparcia na poziomie 1083pkt.

Gdy rozpoczną się spadki w pierwszej kolejności można założyć, że będzie to korekta wzrostów z lipcowego dna. Z długoterminowego dna z marca na poziomie 667pkt. widoczna jest na razie duża wzrostowa trójka (A-B-C). Krytyczne wsparcie wyznacza szczyt fali „A" na poziomie 956pkt.

Z punktu widzenia teorii fal przebicie tego poziomu oznaczać będzie, że z marcowego dna pojawi się rzeczywiście tylko wzrostowa korekcyjna trójka ("A-B-C") w długoterminowym trendzie spadkowym. Wygenerowany zostanie wtedy sygnał do spadków do nowych długoterminowych minimów.

Wykres 1. Indeks S&P 500 w układzie dziennym


 

 

 

 

 

Po rozpoczęciu przeceny nastroje na rynku nie ulegną szybkiemu pogorszeniu. W pierwszej fazie spadków większość inwestorów będzie przekonana, że jest to tylko lokalna korekta i za kilka miesięcy zobaczymy nowe szczyty. Dopiero po odbiciu, które okaże się tylko korekcyjne do świadomości inwestorów zacznie docierać możliwość dalszych silnych spadków.

GPW w Warszawie

W poniedziałek na początku sesji doszło do rozbicia bardzo ważnego oporu w rejonie 2373-2375pkt. Od ponad dwóch tygodni blokował on wzrosty na naszym rynku. Indeks WIG20 otworzył się na poziomie 2403pkt. W ciągu kilku minut ustanowiony został dzienny szczyt (2410pkt.). Następnie rynek wszedł w fazę konsolidacji, która trwała do końca sesji. We wtorek rynek pozostawał w trendzie bocznym, dopiero końcówka sesji przyniosła nowy lokalny szczyt na poziomie 2419pkt. W środę sesja rozpoczęła się od spadku, zamknięcie wypadło na umiarkowanym minusie na poziomie 2396pkt. Skrócona czwartkowa sesja to niewielkie spadki. Dno ze środy (2389pkt.) zostało pogłębione zaledwie o 1 punkt. Ostatnia godzina sesji przyniosła odbicie do 2396pkt. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 2389pkt.

Krótkoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 2373-2388pkt. Z kolei opór znajduje się w strefie 2410-2419pkt. Początek poniedziałkowej sesji może przynieść spadki. Sądzę, że kluczowe krótkoterminowe wsparcie na poziomie 2373pkt. zostanie obronione. W dłuższej perspektywie możliwy jest atak na grudniowy szczyt (2453pkt.) - przekroczenie tego maksimum może się okazać krótkotrwałe i nieznaczne.

Wykres 2. Indeks WIG20 w układzie dziennym


 

 

 

 

 

 

Odbicie z tegorocznego dna przyjmuje postać dużej wzrostowej trójki A-B-C. Rynek największą szerokość miał w sierpniu gdy szczyty ustanowiły indeksy szerokiego rynku (mWIG40 oraz sWIG80). Od tego czasu pozostają one w fazie konsolidacji. Ryzyko w średnim i długim terminie jest bardzo wysokie. Przesilenie na rynkach zachodnich jest blisko i może doprowadzić do rozpoczęcia mocnej przeceny.

Eurodolar

W dniu 22-grudnia eurodolar ustanowił kilkumiesięczne dno na poziomie 1.4217 USD. W ciągu 2 dni do Wigilii doszło do odbicia o 2 centy do 1.4417 USD. W ubiegłym tygodniu szczyt z 24-go grudnia został nieznacznie przekroczony. Maksimum wypadło zaledwie na poziomie 1.4457 USD. Potem doszło do spadków. W czwartek kurs euro zamknął się na poziomie 1.4287 USD.

Wykres 3. Eurodolar w układzie dziennym


 

 

 

 

 

 

Sądzę, że na sesji w dniu 22-go grudnia rozpoczęła się korekta spadków z grudniowego szczytu. Jej dotychczasowy zasięg jest za mały.

W przyszłym tygodniu możliwy jest niewielki spadek - bez nowego dna. Potem oczekuję wzrostów. Mogą one potrwać do połowy stycznia. Ich zasięg szacuję na rejon 1.4550-1.4600 USD. Bardzo silny opór znajduje się w rejonie 1.4710 USD. Sądzę, że byki nie będą w stanie go sforsować.

W dłuższej perspektywie możliwe są spadki w trakcie których może dojść do przebicia dotychczasowego dna na poziomie 1.4217 USD.

W mojej ocenie 9-miesięczny trend wzrostowy na eurodolarze uległ zakończeniu. Dla złotego nadchodzi więc trudny okres. Dla naszej waluty oznaczać to będzie koniec jej umacniania. W ciągu kilku miesięcy złoty może stracić 10-15%.

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

Źródło: Globtrex.com
Chcesz otrzymywać analizy i przegląd prasy na skrzynkę e-mail? Zapisz się na bezpłatny newsletter
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
Newsletter
Otwórz rachunek demo
NEWSLETTER
SONDA

Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?

  • Tak
     75%
  • Nie
     25%
PARTNERZY GLOBTREX.COM