10 grudnia 2009, 14:04
Kategorie: Rynki, Gospodarka, Sławomir Dębowski komentuje Tagi: waluty, WIG20, S&P500

Siedząc na beczce z prochem- analiza Globtrex.com

Źródło: istockphoto
W ciągu 8-miu miesięcy indeks S&P 500 wzrósł aż o 67%. FED znalazł ekonomiczne perpetum mobile w postaci taniego papieru i farby drukarskiej. Byki oczekujące na kontynuację 8-miesięcznego trendu wzrostowego siedzą na beczce wypełnionej prochem a lont już się tli...

Tydzień temu ostrzegaliśmy, że grudniowe wzrosty (tzw. rajd św. Mikołaja) oraz efekt stycznia mogą być słabymi okazjami do zainwestowania pieniędzy i jeśli pojawią się wzrosty to mogą być słabe. Dziś widać, że kontrolę nad rynkiem przejmuje strona podażowa. Rajd św. Mikołaja może się nie pojawić a zamiast efektu stycznia możemy zobaczyć anty-efekt stycznia.

W ciągu 8-miu miesięcy indeks S&P 500 wzrósł aż o 67%. Można odnieść wrażenie, że system finansowy w USA działa wspaniale, natomiast przecena z lat 2007-2009 to była tylko lokalna korekta w długoterminowym (np. 30-letnim) trendzie wzrostowym. Natomiast FED znalazł ekonomiczne perpetum mobile w postaci taniego papieru i farby drukarskiej.

Byki oczekujące na kontynuację 8-miesięcznego trendu wzrostowego siedzą na beczce wypełnionej prochem a lont już się tli.

Wczorajsza sesja na GPW w Warszawie przyniosła spadki do poziomu 2320pkt. Ze szczytu z 4-go grudnia na poziomie 2453pkt. indeks WIG20 spadł o 133 punkty. Na wykresie pojawiła się spadkowa piątka. Na gruncie teorii fal jest to pierwszy krótkoterminowy sygnał sprzedaży. Przecena nie skończy się na pierwszej spadkowej piątce. W optymistycznym scenariuszu czeka nas odbicie w postaci wzrostowej trójki i potem jeszcze jedna spadkowa piątka. Może ona osiągnąć dolne ograniczenie kilkumiesięcznego kanału trendowego - znajduje się obecnie na poziomie około 2270pkt. Wygląda więc na to, że w grudniu nie zobaczymy nowych szczytów.

Wykres 1. Indeks najpłynniejszych i największych spółek WIG20

 

 

 

 

 

 

 

Z tej pierwszej spadkowej piątki, do stycznia może się pojawić większa struktura pięciofalowa co oznaczać będzie, że wygenerowany zostanie już nie krótkoterminowy a średnioterminowy sygnał sprzedaży (patrz wykres powyżej). Po korekcyjnym odbiciu powinno dojść do dalszych spadków.

Sytuacja na giełdach w USA w najkrótszym terminie wygląda nieco lepiej. Od 3 tygodni indeks S&P 500 znajduje się w fazie konsolidacji. Każdy dzień stabilizacji zwiększa szanse niedźwiedzi na doprowadzenie do wybicia w dół. Byki czekające na rajd św. Mikołaja siedzą na beczce z prochem, lont już się tli. Patrząc na rynek w krótkiej perspektywie - np. kilku ostatnich miesięcy i nie zawracając sobie głowy analizą fal, wybicie w dół nie powinno być groźne. W ciągu ostatnich 3 miesięcy, we wrześniu i w październiku dochodziło do wybicia w dół z fazy konsolidacji, po czym rynek się odradzał i ustanawiał nowe szczyty. Część inwestorów może założyć obecnie podobny scenariusz tzn. nawet dłuższą przecenę a następnie dalsze wzrosty i nowy szczyt.

Popatrzmy jednak na wykres poniżej. Z lipcowego dna widoczna jest w pełni ukształtowana wzrostowa piątka. Po dosyć słabej fali trzeciej gdzie korekty były dosyć silne pojawiła się fala piąta, która przekroczyła szczyt z października o zaledwie 1%.

Wielu inwestorów oczekuje na rajd św. Mikołaja (grudniowe wzrosty) a potem na efekt stycznia. Konsolidacja z jaką obecnie mamy do czynienia jest najdłuższa od wielu miesięcy. Wybicie w dół powinno być mocniejsze niż poprzednie a ponadto spowoduje duże rozczarowanie wśród inwestorów i może być początkiem wielomiesięcznego trendu spadkowego którego celem będzie przetestowanie dna z marca na poziomie 667pkt.

Wykres 2. Długoterminowa sytuacja na wykresie S&P 500

 

 

 

 

 

 

Silne odbicie jakie obserwujemy od 8-miu miesięcy doprowadziło do wzrostu indeksu S&P 500 o 67%. Utrzymanie takiego tempa wzrostu w dłuższej perspektywie czasu jest nierealne. Warto przypomnieć, że w latach 2002-2007 potrzeba było aż 5 lat aby indeks wzrósł o 100%. Nie trzeba przypominać, że sytuacja makroekonomiczna w USA przed 2007 rokiem była o niebo lepsza niż obecnie.

Dlaczego więc teraz miałoby być lepiej? Może winna jest temu ludzka natura, która jest bardziej optymistyczna niż otaczająca nas rzeczywistość. Możemy mieć podobną sytuację do tej z 2007 roku gdy kilkuletnie trendy wzrostowe na rynkach akcji doprowadziły do przewartościowania akcji a wiele banków inwestycyjnych zatraciło poczucie rzeczywistości.

Obecnie akcje są również przewartościowane. Byki siedzą na wielkiej beczce z prochem. Po jej zdetonowaniu wiele byków przeżyje jednak nie będą miały one już takiej siły jak przez ostatnie miesiące. Kontrolę nad rynkiem przejmą niedźwiedzie. W długiej kilkumiesięcznej perspektywie możliwe są spadki. W ich trakcie powinniśmy najpierw zobaczyć pierwszą wyraźną spadkową piątkę, po niej może dojść do testu krytycznego średnioterminowego wsparcia w postaci letnich szczytów na poziomie 956pkt. Po przełamaniu tego wsparcia wygenerowany zostanie sygnał do dalszych spadków. Z marcowego dna widoczna będzie wtedy tylko wzrostowa trójka. Na gruncie teorii fal oznacza to tylko korektę w długoterminowej bessie. W 2010 roku indeks może osiągnąć nowe długoterminowe minima.

Rynek walutowy

Co z dolarem? Czy spadki na rynkach akcji wywołają również przesilenie na dolarze i zacznie on odrabiać wielomiesięczne straty? Wiele osób wskazuje na dużą korelację pomiędzy rynkiem akcji w USA i zachowaniem dolara. Taniejący dolar przekłada się na wzrost cen innych aktywów: akcji i towarów (np. złoto, miedź, ropa). Warto jednak przypomnieć sobie jak wyglądał pierwszy rok bessy na GPW w Warszawie. Silna przecena nie była skorelowana ani z umocnieniem dolara ani też z osłabieniem krajowej waluty, która szczyt swojej siły odnotowała w lipcu 2008 roku przy czym w ostatnich miesiącach umacniania się naszej waluty trend jeszcze przyspieszył - paranoja! Wiele osób dało się nabrać, ze trend ten będzie trwał dalej, co się wydarzyło w ciągu następnych miesięcy dobrze pamiętamy.

Przesilenie na rynkach akcji i np. na dolarze wcale nie musi wypaść w tym samym czasie. Do złamania trendu osłabiania się dolara potrzeba mocniejszych informacji fundamentalnych niż do złamania trendu na rynku akcji. W pierwszym przypadku potrzebny byłby na przykład wyraźny sygnał ze strony FED-u, że stopy procentowe mogą zostać podwyższone, aby to nastąpiło potrzebne jest np. zagrożenie w postaci wzrostu inflacji - na razie tego nie widać. W drugim przypadku wystarczą tylko gorsze dane makro wskazujące, że ożywienie gospodarcze w USA jest mniejsze niż to już zdyskontował rynek.

Wykres 3. Długoterminowy trend na parze EUR/USD

 

 

 

 

 

 

Patrząc na układ fal na wykresie najpłynniejszej pary jaką jest EUR/USD widać, że przecena jaką mamy od październikowego szczytu (1.5062 USD) pasuje do płaskiej korekty typu (?a-b-c"). Fala ?b" miała postać tylko wzrostowej trójki. Po jej zakończeniu, w ciągu kilku tygodni możliwy jest wzrost do nowych szczytów. Target szacuję na przedział 1.52-1.53 USD. Późniejszy spadek poniżej poziomu 1.5062 USD wygeneruje sygnał do korekty wzrostów z lipcowego dna (1.3831 USD). Będzie to największa korekta od wiosny i łatwo może się przerodzić w korektę całego trendu z wiosennego dna (1.2456 USD). Zniesienie choćby o 38% wcześniejszego trendu wzrostowego o zasięgu prawie 30 centów spowoduje spadek od szczytu aż o 14 centów. Przecena na eurodolarze o blisko 10% (umocnienie dolara) doprowadzi do dużego osłabienia naszej waluty.

Sławomir Dębowski

Główny analityk Globtrex.com

Źródło: Globtrex.com
Inwestuj na rynku forex. Dźwignia nawet 200:1! Sprawdź się i załóż rachunek demo.
Dodaj artykuł do:


Czytaj także:
»  czytaj więcej
Komentarze
Możesz komentować artykuł w dyskusji na forum. Przejdź do dyskusji
NEWSLETTER
Otwórz rachunek demo
CYTAT DNIA
Nadal uważam, ze inwestowanie na GPW to zdecydowanie lepszy pomysł niż gra na nieprzewidywalnym rynku walutowym czy spekulacje na martwym rynku nieruchomości. Być może akcje polskich spółek nie są obecnie tanie, porównując z zagranicznymi wycenami. Jednak zakładam, że podobnie jak w USA wyniki finansowe firm będą po pierwszym półroczu lepsze od oczekiwań.
Roman Karkosik
Chcesz dołączyć do zespołu..
SONDA

GPW zapowiada wydłużenie sesji do 17:30. To dobry pomysł?



PARTNERZY GLOBTREX.COM