Wczorajsza sesja w USA przyniosła dalsze wzrosty. Indeks S&P 500 osiągnął nowe lokalne maksimum na poziomie 1148.3pkt. Maksimum z wtorku (1145pkt.) zostało przekroczone o 3 punkty. Po godzinie 17-tej doszło do mocniejszego ruchu w dół. Indeks zamknął się na poziomie 1145.6pkt. (+0.45%). Dziś rano o godzinie 8.10 kontrakty na indeks S&P 500 były notowane po 1140.75 pkt. (-0.4%).
Z wtorkowego dna (1135pkt.) indeks buduje klin wzrostowy. To pokazuje, że byki są już zmęczone. Za szybko doszło do odreagowania spadków ze styczniowego maksimum. Po ustanowieniu nowego maksimum popyt nie będzie w stanie utrzymać rynku na tak wysokich poziomach, w dodatku podaż może wtedy zaatakować ze zdwojoną siłą i dojdzie do mocniejszego spadku.
Po krótkim omówieniu sytuacji na rynkach w USA możemy przejść do naszego rynku. Początek sesji może przynieść niewielkie spadki. Wsparcie w rejonie 2404-2407pkt. powinno być obronione. Kolejne godziny mogą przynieść odbicie. O 14.30 pojawią się dane z rynku pracy w USA. Mogą mieć one wpływ na przebieg sesji. Wyniki zgodne z oczekiwaniami lub trochę lepsze mogą być wsparciem dla byków. Gdyby były dużo gorsze mogą przynieść spadek, jednak najważniejsza będzie wtedy reakcja rynków w USA.
Patrząc na rynek w dłuższej kilkusesyjnej perspektywie widać, że na rynku w USA może dojść do ataku na styczniowy szczyt. To z kolei może przełożyć na naszym rynku na atak na tegoroczne maksimum na poziomie 2502pkt.
Należy jednak pamiętać jak wyglądały przejścia przez poprzednie szczyty w ciągu ostatnich kilku miesięcy. W żadnym wypadku nie były to okazje do kupna akcji.
Sławomir Dębowski, główny analityk Globtrex.com
Czy sądzisz, że istnieje realne zagrożenie ogłoszenia przez któregokolwiek członka strefy euro bankructwa?
| 75% |
| 25% |